4 października 2021. Ukraiński zespół siatkarski weźmie udział w polskiej PlusLidze. Jest to precedens dla współczesnej polskiej siatkówki.

Interia Sport podaje, iż w PlusLidze prawdopodobnie zagra zespół Barkom-Każany Lwów. Jest to obecny mistrz Ukrainy, który wygrał ukraińską ligę w czterech poprzednich sezonach. Oczekuje się, iż lwowski klub weźmie udział w PlusLidze w sezonie 2022/2023. Zespól został założony w 2009 r. Prezydentem i zarazem sponsorem klubu jest Oleg Baran, który jednocześnie jest założycielem i wicedyrektorem firmy producenta wędlin „Barkom” (marka komercyjna „Rodynna kołbaska”).

Pierwsza próba dołączenia ukraińskiego klubu do polskiej ligi była jeszcze w 2020 r. Na przeszkodzie stanęła epidemia koronawirusa. Już wtedy O. Baran w swoim komentarzu dla Tribuna.com zaznaczył, że sport w Ukrainie przeżywa stagnację. Jedna z głównych przyczyn tego tkwi w braku odpowiedniego prawa definiującego praktykę sponsoringu lub patronatu. W większości przypadków środki na utrzymanie klubu przekazuje jeden właściciel prywatny, od którego woli zależy dalsze jego istnienie. Część zespołów są finansowane ze środków budżetowych, jednak do momentu, kiedy w administracji znajduje się odpowiedni miłośnik sportu. Finansowanie kończy się natomiast wraz z jego odejściem ze stanowiska. Na przeszkodzie rozwoju siatkówki w Ukrainie stoi również brak odpowiedniej infrastruktury, gdyż nawet w Kijowie nie ma normalnej hali – zaznacza Baran.

Z punktu widzenia komercyjnego O. Baran podkreśla, że choć wejście na Polski rynek jest kosztowne dla jego klubu, jednak jest to opłacalne. Wzrost liczby turystów, którzy przyjadą do Lwowa dzięki siatkówce, pozwoli zespołu ubiegać się o sponsoring do różnych firm. Sponsorzy klubu będą zaś mieli możliwość budowania nowych relacji biznesowych ze swoimi polskimi odpowiednikami. To będzie zatem służyło fundamentem dla rozwoju przedsiębiorczości, siatkówki i miasta. Zyska na tym również PlusLiga, gdyż dołączenie zagranicznych zespołów zwiększy wartość samego mistrzostwa, przyciągnie dodatkową uwagę ze strony widzów (w tym kibiców Ukraińców) oraz podwyższy popyt na transmisji gier.

Valentyn Honcharenko