27 maja 2021. Jak się ma dzisiaj branża chemiczna w Ukrainie? Czy jest tu pole do współpracy polsko-ukraińskiej? Jaki jest jej potencjał inwestycyjny?

Te i wiele innych kwestii zostało poruszonych podczas organizowanej przez Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą konferencji „Chemistry Ukrainе on-line” z cyklu “Gospodarka, decentralizacja i rozwój lokalny”.

Mimo regresu po rozpadzie Związku Radzieckiego, kiedy udział Ukrainy stanowił 25 proc. całej branży, ukraiński sektor chemiczny wciąż ma olbrzymi potencjał. W Ukrainie są duże rezerwy kopalin, niewykorzystane są możliwości przemysłu i produkcji spożywczej, górnictwa, branży koksochemicznej, farmaceutycznej.

Jak zauważył były premier Anatolij Kinach, obecnie Prezydent Ukraińskiego Stowarzyszenia Przemysłowców i Przedsiębiorców, ukraińska branża chemiczna poza tym, że zapewnia zapotrzebowanie wewnętrzne, ma też duży potencjał eksportowy. Jednocześnie wymaga ona dużych inwestycji, modernizacji i rozwoju nowych kierunków, w tym też programów adaptacji do standardów i wymagań technicznych UE. „Jest to olbrzymie pole do popisu w zakresie inwestowania i połączenia wysiłku dla zabezpieczenia rynków Polski i Ukrainy oraz wspólnych działań eksportowych” – podsumował Kinach.

Natomiast Prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Jacek Piechota zwrócił uwagę na to, że w porównaniu do Europy Zachodniej zarówno Ukraina, jak i Polska mają jeszcze wiele do nadrobienia, jeśli chodzi o poziom technologiczny branży chemicznej. To też pokazuje jak duży jest potencjał inwestycyjny tej branży, szczególnie w kontekście ostatnich zmian ustawowych mających na celu przyciągnąć do kraju inwestycje zagraniczne.

Możliwości inwestycyjne w ukraińskim sektorze chemicznym szczegółowo omówił Witalij Cherniuk, Kierownik Działu Zaangażowania i Wsparcia UkraineInvest. Na początku roku weszła w życie ustawa o państwowym wsparciu dla projektów inwestycyjnych o dużej wartości, również tych z branży chemicznej. Bezpośrednie wsparcie dla projektów od momentu powstania pomysłu i na etapie jego realizacji będzie zapewniała agencja UkraineInvest. Witalij Cherniuk wyjaśnił, jakie warunki muszą spełnić inwestorzy, by dostać dofinansowanie państwowe: „Inwestor zobowiązuje się w ciągu 5 lat zainwestować powyżej 20 mln EUR oraz stworzyć co najmniej 80 miejsc pracy. Wszystko to zostanie uwzględnione w umowie pomiędzy rządem a inwestorem”.

UkraineInvest jako jednostka upoważniona do realizacji takich projektów inwestycyjnych ma już konkretne propozycje z różnych regionów, które potrzebują inwestycji zagranicznych. Są to projekty opracowane zarówno przez biznesmenów, jak i przez samorządy, które mogą być zrealizowane w ramach ww. ustawy.

Prezydent Związku Chemików Ukrainy Oleksiy Golubov przybliżył historie oraz stan obecny ukraińskiej branży chemicznej. Niestety w ostatnich latach obroty tu znacznie spadły – jeszcze w 2012 r. branża chemiczna wytwarzała ponad 5 proc. PKB, a w 2020 r. już tylko nieco ponad 3 proc. Zdaniem Golubova jest to związane przede wszystkim z aneksją Krymu oraz działaniami wojskowymi na Donbasie: „Straciliśmy nie tylko zakłady produkcyjne, ale również ludzi, specjalistów branży chemicznej”. Dodatkowo wzrost ceny na najważniejszy surowiec branży chemicznej, czyli gaz, spowodował zahamowanie i zatrzymanie produkcji nawozów azotowych. Jednak już w 2020 produkcja nawozów mineralnych poszła w grę. To samo dotyczy produkcji tworzyw sztucznych.

Ważnym czynnikiem mającym wpływ na całą branżę jest nałożenie embarga na nawozy mineralne z Rosji. Na tym zyskały kraje sąsiedzkie, w tym Polska, co sprzyjało zacieśnieniu współpracy polsko-ukraińskiej. 

Związek Chemików Ukrainy opracował strategię rozwoju przemysłu chemicznego Ukrainy, która przewiduje zrównoważony rozwój całej branży, a nie tylko tzw. wielkiej chemii, jak to było dotychczas. „Nie tracimy nadziei, że uda nam się przekonać nasz rząd, że rozwój branży chemicznej do poziomu przynajmniej 13 proc. PKB będzie impulsem nie tylko dla branży, ale również główną siłą napędową dla całej gospodarki” – podsumował Oleksiy Golubov.

TG