08 marca 2021. Produkcja amerykańskich śmigłowców „Iroquois” w Ukrainie okazała się zaskoczeniem dla Amerykanów.

Wcześniej informowaliśmy, iż Jurij Gusiew – prezes koncernu Ukroboronprom ogłosił o rozpoczęciu produkcji amerykańskich śmigłowców Bell UH-1 Iroquois na zakładach lotniczych w Odessie. Gusiew poinformował, że organizacja produkcji znajduje się dziś w końcowej fazie, a pierwszy helikopter będzie stworzony już w tym roku z okazji 30. rocznicy odzyskania niepodległości przez Ukrainę.

Eksperci natychmiast zwrócili uwagę, że maszyna tego typu jest mocno przestarzała, dodatkowo Ukraina nie występowała o żadne pozwolenia na sprzedaż lub licencjonowaną jej produkcję. Polski magazyn MILMAG postanowił zwrócić się do amerykańskiego producenta o szczegóły umowy. W odpowiedzi na zapytanie amerykański producent oświadczył, że „Bell Textron Inc. nie udzielił firmie Ukroboronprom, ani żadnej innej firmie na Ukrainie, licencji na produkcję Huey [potoczny przydomek UH-1 Iroquois – przyp. red.], ale jesteśmy gotowi wspierać i zapewniać zdolności krajom, które złożyły stosowne zapytania ofertowe (Letter of Request) za pośrednictwem rządu Stanów Zjednoczonych, obejmujące programy modernizacji floty śmigłowców. Aby spełniać wymagania rządów, uwzględniamy wszystkie potrzebne kryteria, nie tylko wielkość zamówienia, a także współpracujemy z biurem Foreign Military Sales (FMS) dla zapewnienia pełnej transparentności”.

Szef Ukroboronpromu w swoim komentarzu podkreślił, że jeszcze w 2017 roku pomiędzy koncernem Ukroboronprom a stroną amerykańską podpisano memorandum, którego przedmiotem była współpraca w zakresie organizacji produkcji śmigłowców w Ukrainie, we współpracy z firmami partnerskimi. Gusiew wyraził zdziwienie, gdyż dwa dni przed oświadczeniem o produkcji osobiście rozmawiał telefonicznie z osobą, która przedstawiła się jako upoważniony przedstawiciel firmy Bell w Ukrainie i wyjaśniła wszystkie szczegóły projektu. Zdaniem Gusiewa, „zdecydowana większość „ekspertów”, którzy prowadzą tę kampanię informacyjną, była zadowolona, że helikoptery nie zostaną zbudowane, oraz, że „dla ludzi ważniejsze jest rozpowszechnienie „zdrady”, niż wspólne wyjaśnienie sytuacji i osiągnięcie zwycięstwa!”.

Redakcja portalu Defense Express skierowała 11 zapytań do koncernu Ukroboronprom, jednak nie otrzymała żadnej szczegółowej informacji o projekcie. Ukroboronprom nie potwierdził istnienia licencji na produkcję śmigłowców w Ukrainie, a także posiadania odpowiednich certyfikatów producenta potwierdzających możliwości techniczne i kadrowe zakładów w Odessie. Ponadto bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy Ministerstwo Obrony Ukrainy lub inny organ sektora bezpieczeńtwa Ukrainy potwierdził gotowość przyjęcia na uzbrojenie tych helikopterów.

Eksperci zaznaczają, że jeśli projekt produkcji śmigłowców w Ukrainie jednak istnieje, w rzeczywistości dotyczy on raczej stworzenia śmigłowców cywilnych. Jeszcze w 2015 roku amerykańska firma Southwest Florida Aviation International oświadczyła, że jest gotowa do rozszerzenia produkcji licencjonowanych wersji śmigłowców Bell w Ukrainie. Wówczas podkreślano, że chodzi o licencjonowane wersje śmigłowców cywilnych o nazwach SW-205/206/212, a nie bojowych Irokezów.

Foto: Wikiwand

    Valentyn Honcharenko