17 października 2025. W Kijowie odbyło się 11. Międzynarodowe Forum Gospodarcze, tym razem pod hasłem „Ukraine 2.0: Siła Ludzi”. Rozmawiano o nowej filozofii gospodarki w czasie wojny — o tym, jak państwo może nie tylko pobierać podatki, ale także chronić biznes. Wspólnym motywem brzmiała jedna myśl: odbudowa kraju zaczyna się od zaufania — i od siły ludzi, którzy go tworzą.
Przewodniczący parlamentarnej komisji ds. finansów, polityki podatkowej i celnej Danyło Hetmancew w zwrócił uwagę na spadek poziomu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Według niego w 2025 roku wynoszą one nieco ponad miliard dolarów — mniej niż w dwóch poprzednich latach. Władze rozumieją, że pierwszą i największą przeszkodą jest wojna, ponieważ „nikt nie spodziewa się kolejek inwestorów z walizkami pieniędzy na granicy kraju, w którym trwa największy konflikt zbrojny od 1945 roku”. Mimo to, podkreślił deputowany, gospodarka Ukrainy oferuje lepsze warunki do inwestowania niż wiele innych państw, a więc problem nie leży wyłącznie w zagrożeniach zewnętrznych, lecz także w wewnętrznych reformach.
Hetmancew wskazał trzy kierunki, które, jego zdaniem, są kluczowe do kontroli: walka z szarą strefą, deregulacja i integracja europejska. „Nie możemy liczyć na inwestycje zachodnie, jeśli inwestor musi poznać zasady omijania podatków, by utrzymać się na rynku” — zauważył. Deputowany wezwał do zapewnienia równych zasad gry dla biznesu, aby w ramach każdej branży wszyscy płacili podatki według jednolitych zasad, bez „szarych” wyjątków.
Problem nierównych zasad potwierdził także dyrektor Biura Bezpieczeństwa Ekonomicznego Ołeksandr Cywiński. Biuro obecnie prowadzi prace analityczne w celu identyfikacji ryzyk jeszcze przed ich wystąpieniem, opracowuje jasne zasady komunikacji z biznesem, a także rozpoczęło audyt postępowań karnych, by zamknąć te, w których brak znamion przestępstwa. „Wiemy, że jednym z kluczowych oczekiwań uczciwego biznesu jest stworzenie równych warunków — podkreślił. — Dlatego nasza uwaga będzie skoncentrowana przede wszystkim na tych, którzy nie płacą podatków, minimalizują je lub działają poza ewidencją”.
Z kolei przewodniczący Narodowej Komisji Papierów Wartościowych i Rynku Finansowego Rusłan Mahomedow przypomniał, że aktywność inwestycyjna to nie tylko inwestycje zagraniczne, ale także udział obywateli Ukrainy. Zaproponował uruchomienie na Ukrainie „ludowych IPO” — wystawienie na giełdę 7 proc. akcji rentownych spółek państwowych, takich jak PrivatBank i Naftohaz. „Dla tych, którzy chcą inwestować w ryzykowne instrumenty, Ukraina dziś nic nie oferuje. W praktyce popychamy ludzi w stronę kryptowalut, które nic nie wnoszą do gospodarki” — wyjaśnił Mahomedow. Jego pomysł polega na tym, by dać Ukraińcom możliwość stania się współwłaścicielami narodowych spółek, a państwu — uzyskać środki na rozwój. Ostatecznym celem jest stworzenie warunków, by w ciągu trzech lat w kraju pojawiło się pięć milionów inwestorów w papiery wartościowe.
Podczas Forum poruszono również temat odporności gospodarczej wroga. Szef Głównego Zarządu Wywiadu Kyryło Budanow oświadczył, że rosyjska gospodarka już odczuwa poważne problemy finansowe, ale to jeszcze nie ten poziom, który mógłby zmienić polityczną logikę Kremla.
„To prawda, że w Rosji odczuwają problemy gospodarcze. Ale to jeszcze nie ten poziom trudności społeczno-ekonomicznych, który zmusiłby ich do rewizji strategicznej wizji” — powiedział Budanow. Podkreślił, że ataki ukraińskich dronów na rosyjskie rafinerie ropy naftowej wyrządziły agresorowi większe szkody niż wszystkie sankcje razem wzięte, ale to wciąż za mało, by złamać wojenną gospodarkę Rosji.
Uczestnicy Forum zgodzili się, że mimo wojny Ukraina ma potencjał do wewnętrznej odbudowy, jeśli państwo, biznes i społeczeństwo będą działać synchronicznie. Od walki z szarą strefą po zaangażowanie obywateli w rynek kapitałowy — wszystkie te procesy mają jeden cel: odbudować zaufanie, uczynić gospodarkę przejrzystą i pokazać, że nawet w najtrudniejszych czasach kraj potrafi myśleć strategicznie.
Wiktoria Czyrwa
Image by Obsidain Photography from Pixabay