29 października 2026. Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w pierwszym czytaniu projekt budżetu państwa na 2027 rok. Zakładany deficyt wynosi niemal 1,7 bln UAH, a do pokrycia potrzeb finansowych państwa wciąż brakuje 32,6 mld USD z potwierdzonych źródeł zagranicznych. Mimo to deputowani proponują zwiększenie wydatków. Skąd rząd weźmie dodatkowe pieniądze?
Podczas prac nad projektem budżetu przed pierwszym czytaniem deputowani zgłosili 5236 poprawek, w tym propozycje zwiększenia nakładów na wojsko, oświatę, ochronę zdrowia i inne cele. Według przewodniczącej komisji budżetowej Roksołany Pidłasej realizacja wszystkich tych postulatów wymagałaby dodatkowych 13,5 bln UAH. Ministerstwo Finansów przedstawia inne wyliczenia: propozycje zwiększenia wydatków opiewały łącznie na 8,8 bln UAH, z czego 5,8 bln UAH miało trafić na obronność.
Spełnienie wszystkich postulatów nie jest możliwe. Dlatego komisja budżetowa wybrała spośród zgłoszonych poprawek 90 propozycji do rozpatrzenia przez parlament. Większość z nich nie zakłada natychmiastowego przyznania dodatkowych środków, lecz jedynie zobowiązuje rząd do rozważenia możliwości zwiększenia finansowania. Rada Najwyższa przyjęła wnioski komisji budżetowej, rozpatrując również niektóre poprawki deputowanych.
Jedną z najważniejszych kwestii jest podwyższenie uposażeń żołnierzy. Komisja budżetowa zaproponowała, aby rząd przeanalizował taką możliwość, jednak na razie nie określono ani konkretnych kwot, ani źródeł finansowania. Komisja zaproponowała również zwiększenie do 60 mld UAH puli gwarancji państwowych dla przedsiębiorstw przemysłu obronnego. Nie oznacza to, że państwo od razu wyda całą tę kwotę, ale wiąże się z przyjęciem dodatkowych zobowiązań finansowych.
Wśród pozostałych propozycji komisji znalazło się zwiększenie środków na wynagrodzenia nauczycieli, leczenie ciężkich i rzadkich chorób, protezy dla weteranów oraz programy mieszkaniowe dla osób wewnętrznie przesiedlonych. Osobno komisja zaproponowała zakaz finansowania programu „Narodowy Cashback” ze środków przeznaczonych na wspieranie produkcji i przedsiębiorczości. Na ten cel w budżecie przewidziano 9,4 mld UAH. Nie oznaczałoby to całkowitej likwidacji cashbacku, lecz odcięcie jednego z potencjalnych źródeł jego finansowania.
Maksymalny dopuszczalny deficyt budżetowy na 2027 rok określono w projekcie na 1,666 bln UAH, czyli 14,95 proc. prognozowanego PKB. To o 415,4 mld UAH więcej niż w budżecie na 2026 rok, po uwzględnieniu wprowadzonych do niego zmian. Problem nie sprowadza się jednak wyłącznie do różnicy między dochodami a wydatkami. Państwo potrzebuje pieniędzy również na spłatę zadłużenia i wywiązanie się z innych zobowiązań finansowych. Dlatego łączne potrzeby finansowe są większe niż sam deficyt budżetowy.
Głównym źródłem finansowania pozostaje pomoc międzynarodowa. Według Ministerstwa Finansów Ukraina będzie potrzebowała w 2027 roku około 52,5 mld USD finansowania zagranicznego. W połowie października dla 32,6 mld USD z tej kwoty wciąż nie było potwierdzonych źródeł. Kwotę tę 27 października ponownie przytoczyła w parlamencie Roksołana Pidłasa.
Jednocześnie projekt budżetu przewiduje zaciągnięcie pożyczek zagranicznych na łączną kwotę około 4,3 bln UAH. W przypadku ponad 1,5 bln UAH z tej sumy nie wskazano jeszcze kredytodawców. Rząd kontynuuje negocjacje z Unią Europejską, Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Bankiem Światowym i innymi partnerami.
Otrzymanie pomocy zależy jednak nie tylko od porozumień z kredytodawcami, lecz także od wywiązania się Ukrainy z podjętych zobowiązań, w tym uchwalenia niezbędnych ustaw i przeprowadzenia reform.
Czy brakujące środki zagraniczne można zastąpić dodatkowymi wpływami z podatków? Deputowani zaproponowali zwiększenie dochodów podatkowych o ponad 600 mld UAH. Jednak według Ministerstwa Finansów propozycjom tym nie towarzyszyły wyliczenia potwierdzające, że takie wpływy są rzeczywiście możliwe do uzyskania.
Co więcej, nawet w projekcie przygotowanym przez rząd część dochodów stoi pod znakiem zapytania. Spośród planowanych dodatkowych wpływów w wysokości 196,2 mld UAH aż 131,3 mld UAH zależy od uchwalenia nowych ustaw. Chodzi między innymi o zmiany w opodatkowaniu banków i przesyłek z zagranicy. Jeśli parlament nie przyjmie tych przepisów, do budżetu mogą nie wpłynąć pieniądze, które rząd już uwzględnił w swoich planach.
Innym możliwym rozwiązaniem jest przesunięcie środków między poszczególnymi pozycjami budżetu. Komisja budżetowa zaproponowała między innymi utrzymanie wydatków na wynagrodzenia pracowników organów władzy i urzędników państwowych na poziomie z 2026 roku. Pozwoliłoby to ograniczyć wzrost kosztów utrzymania administracji państwowej, choć na razie nie wiadomo, jak duże oszczędności mogłoby przynieść takie rozwiązanie.
Pozostaje również możliwość zwiększenia zadłużenia na rynku krajowym poprzez sprzedaż obligacji skarbowych. Jednak i tutaj pole manewru jest ograniczone. Państwo już teraz ma znaczne zobowiązania dłużne, a każda kolejna pożyczka oznacza dodatkowe koszty jej obsługi. Poza tym finansowanie krajowe nie jest w stanie w pełni zastąpić pomocy międzynarodowej.
Przed drugim czytaniem rząd będzie musiał dostosować propozycje deputowanych do rzeczywistych możliwości budżetu. Nie chodzi przy tym wyłącznie o rozstrzygnięcie, które programy otrzymają więcej pieniędzy. Przede wszystkim rząd musi porozumieć się z partnerami międzynarodowymi w sprawie pomocy finansowej i zapewnić wpływy z podatków, które już uwzględniono w budżetowych wyliczeniach. W przeciwnym razie nawet bez dodatkowych wydatków proponowanych przez deputowanych pełna realizacja budżetu będzie trudna.
Wiktoria Czyrwa
Image by Sally Jermain from Pixabay