PrivatBank i Oschadbank przygotowywane do prywatyzacji

6 lipca 2026. Gabinet Ministrów Ukrainy zatwierdził nową Strategię rozwoju państwowego sektora bankowego. Dokument zakłada stopniowe zmniejszanie udziału państwa w systemie bankowym oraz przygotowanie do prywatyzacji banków państwowych – przede wszystkim PrivatBanku i Oschadbanku. Co tak naprawdę zdecydował rząd, które banki mogą zostać sprzedane jako pierwsze i czy coś zmieni się dla milionów klientów?

O tym, że PrivatBank i Oschadbank mogą w przyszłości zostać sprywatyzowane, mówił podczas konferencji URC w Gdańsku prezes Narodowego Banku Ukrainy Andrij Pyszny. Jak podkreślił, każdy z banków państwowych prowadzi już przygotowania związane z potencjalnym pozyskaniem inwestorów, a zainteresowanie nimi wykazują międzynarodowe instytucje finansowe, w tym Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR), International Finance Corporation (IFC) oraz inni potencjalni inwestorzy. Jednocześnie zaznaczył, że decyzje dotyczące prywatyzacji powinny zapadać wyłącznie w ramach kompleksowej strategii rozwoju państwowego sektora bankowego, która określi rolę każdego z banków, perspektywy jego prywatyzacji oraz powiąże ten proces z rozwojem ukraińskiego rynku kapitałowego.

Zaktualizowane Podstawowe kierunki strategiczne działalności banków państwowych rząd zatwierdził pod koniec czerwca. Dokument został przygotowany przez Ministerstwo Finansów we współpracy z międzynarodowymi ekspertami w ramach realizacji zobowiązań Ukrainy wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Jego głównym celem jest zwiększenie efektywności banków państwowych, wzmocnienie ładu korporacyjnego oraz stopniowe ograniczanie roli państwa w sektorze bankowym.

Celem nowej strategii nie jest jedynie sprzedaż państwowych aktywów. Przede wszystkim państwo chce zmienić swoją rolę w sektorze bankowym. Po nacjonalizacji PrivatBanku i innych zmianach stało się największym uczestnikiem tego rynku. Teraz kierunek jest inny – państwo ma stopniowo odchodzić od roli właściciela banków i skoncentrować się na roli regulatora.

Obecnie do państwa należy ponad połowa aktywów ukraińskiego sektora bankowego – to jeden z najwyższych wskaźników w Europie. Pod jego kontrolą znajdują się PrivatBank, Oschadbank, Ukreximbank, Ukrhazbank oraz Sense Bank. Ograniczenie tego udziału jest jednym z głównych celów nowej strategii.

Tym bardziej że właśnie takie rozwiązanie od lat rekomendują międzynarodowi partnerzy Ukrainy. Ich zdaniem państwo powinno wyznaczać reguły funkcjonowania rynku bankowego, a nie być jednym z jego głównych uczestników. Dlatego nowa strategia zakłada stopniowe pozyskiwanie kapitału prywatnego, zwiększanie efektywności banków państwowych oraz ograniczanie ryzyka dla finansów publicznych.

W okresie obowiązywania stanu wojennego banki państwowe nadal będą finansować priorytetowe sektory gospodarki – przemysł obronny, energetykę, rolnictwo, przemysł przetwórczy, przedsiębiorstwa działające w regionach przyfrontowych oraz programy kredytów hipotecznych. Równocześnie mają przygotowywać się na wejście prywatnych inwestorów.

Do końca 2026 roku każdy bank państwowy ma zaktualizować własną strategię rozwoju. Ponadto rząd zobowiązał je do wzmocnienia ładu korporacyjnego, wprowadzenia corocznej oceny pracy rad nadzorczych, ograniczenia udziału kredytów zagrożonych oraz sprzedaży największych aktywów niezwiązanych z podstawową działalnością do końca 2027 roku.

Mimo głośnych nagłówków nie oznacza to jednak, że PrivatBank lub Oschadbank zostaną sprzedane w najbliższym czasie. Jak wyjaśnił Andrij Pyszny, najbardziej realnymi kandydatami do prywatyzacji jeszcze przed końcem 2026 roku są Sense Bank oraz Ukrhazbank. Ich sprzedaż ma być sygnałem dla międzynarodowych inwestorów, że ukraiński sektor bankowy pozostaje otwarty na kapitał prywatny nawet w warunkach wojny. W tym celu rząd zamierza zaangażować międzynarodowych doradców, aby zapewnić maksymalnie przejrzystą i konkurencyjną procedurę sprzedaży.

W przypadku PrivatBanku i Oschadbanku scenariusz wygląda inaczej. Jak podkreślił prezes NBU, zainteresowanie nimi ze strony dużych międzynarodowych instytucji finansowych już istnieje, jednak takie transakcje są znacznie bardziej złożone i wymagają więcej czasu.

Co więcej, nowa strategia rządowa wprost wskazuje, że prywatyzacja PrivatBanku będzie możliwa dopiero po zakończeniu stanu wojennego.

To właśnie wokół PrivatBanku narosło dziś najwięcej pytań. I nie bez powodu. Do grudnia 2016 roku był on największym prywatnym bankiem Ukrainy, należącym do Ihora Kołomojskiego i Hennadija Boholubowa. W tamtym czasie obsługiwał ponad połowę dorosłych mieszkańców kraju, dlatego ewentualne problemy mogły doprowadzić do poważnego kryzysu finansowego.

18 grudnia 2016 roku rząd podjął decyzję o jego nacjonalizacji. Uzasadniano ją koniecznością zapewnienia stabilności finansowej oraz ochrony środków deponentów. Następnie państwo dokapitalizowało bank kwotą przekraczającą 155 mld UAH. Była to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii ukraińskiego sektora bankowego, która do dziś pozostaje przedmiotem licznych sporów sądowych.

W ciągu niemal dziesięciu lat od nacjonalizacji PrivatBank przeszedł ogromną transformację. Zmodernizował system ładu korporacyjnego, utrzymał czołową pozycję na rynku bankowym i pozostaje jednym z największych oraz najbardziej rentownych banków w Ukrainie. W tym czasie stał się również jednym z największych płatników dywidend do budżetu państwa.

Dlatego dziś nie mówi się już o ratowaniu instytucji finansowej, jak miało to miejsce w 2016 roku, lecz o ewentualnej sprzedaży banku, który stabilnie funkcjonuje i cieszy się zainteresowaniem potencjalnych inwestorów.

Dla większości Ukraińców najważniejsze pytanie brzmi jednak: co zmieni się po ewentualnej prywatyzacji? Eksperci podkreślają, że sama zmiana właściciela nie oznacza automatycznie zmiany warunków obsługi klientów. Lokaty, kredyty, rachunki bankowe, karty płatnicze oraz wszystkie zawarte umowy pozostają w mocy niezależnie od tego, kto jest akcjonariuszem banku.

Nie będzie również potrzeby wymiany rachunków ani kart płatniczych. Wręcz przeciwnie – wejście strategicznego inwestora może oznaczać nowe inwestycje w rozwój banku, nowoczesne technologie oraz większą akcję kredytową dla gospodarki.

Nowa strategia rządu nie oznacza więc, że PrivatBank czy Oschadbank zostaną sprzedane w najbliższych miesiącach. Wyznacza jedynie kierunek, w którym państwo zamierza podążać po zakończeniu wojny i ustabilizowaniu sytuacji gospodarczej. Sam fakt przyjęcia tego dokumentu pokazuje jednak, że temat prywatyzacji największych banków państwowych ponownie przeszedł z poziomu deklaracji do etapu konkretnych przygotowań. Jeżeli plany te zostaną zrealizowane, historia PrivatBanku zatoczy symboliczne koło – po nacjonalizacji, która w 2016 roku uratowała stabilność systemu finansowego, bank może ponownie znaleźć się w rękach prywatnych. Tym razem państwo liczy jednak na sprzedaż rentownego, nowoczesnego i atrakcyjnego dla inwestorów aktywa.

Wiktoria Czyrwa
Image by Pabitra Kaity from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn