Konfiskaty są, sprzedaży brak

28 kwietnia 2026. Państwo coraz aktywniej przejmuje majątek prorosyjskich polityków i biznesu – od rezydencji po drogie aktywa, takie jak jachty. Po konfiskacie proces jednak wyraźnie zwalnia: obiekty miesiącami, a nawet latami nie trafiają na sprzedaż. W efekcie między wyrokiem sądu a realnymi wpływami powstaje luka, która utrudnia stworzenie pełnoprawnego rynku majątku objętego sankcjami.

Fundusz Mienia Państwowego Ukrainy przygotowuje do sprzedaży dom należący do Dmytra Tabacznyka – byłego ministra edukacji z czasów Wiktora Janukowycza, objętego sankcjami. Chodzi o rezydencję w Kozynie w rejonie obuchowskim obwodu kijowskiego. To jeden z najdroższych i najbardziej reprezentatywnych obiektów wśród skonfiskowanego majątku prorosyjskich środowisk. Powierzchnia domu przekracza 670 m², a działka liczy około 0,67 ha. Nieruchomość została już przejęta na rzecz państwa na mocy wyroku sądu i przekazana do zarządzania Funduszowi, jednak dopiero zbliża się do etapu sprzedaży.

Obecnie trwają przygotowania techniczne i prawne. Fundusz prowadzi inwentaryzację majątku, sprawdza stan obiektu, zleca niezależną wycenę i przygotowuje ofertę przetargową. Następnie ustalana jest cena wywoławcza oraz warunki aukcji. Dopiero po zakończeniu tych procedur dom może trafić na otwarty rynek.

Nawet w tym przypadku — przy prostej strukturze własności i braku powiązań z zagranicznymi jurysdykcjami — sprzedaż nie jest szybkim procesem. Nieruchomość przeszła już na własność państwa, ale wciąż nie generuje wpływów, ponieważ trwa etap przygotowawczy.

Podobny scenariusz dotyczy innych nieruchomości mieszkalnych. Państwo przygotowuje do sprzedaży dom Taisiji Powalij – piosenkarki, która po 2014 roku przeprowadziła się do Rosji i została objęta ukraińskimi sankcjami. Chodzi o rezydencję w obwodzie kijowskim o powierzchni ponad 440 m². Podobnie jak w przypadku domu Tabacznyka, obiekt został już przejęty przez państwo, ale nadal nie trafił na rynek.

Jeszcze bardziej złożona jest sytuacja w przypadku aktywów o skomplikowanej strukturze. Dotyczy to m.in. majątku powiązanego z Wiktorem Medwedczukiem. Obejmuje on nieruchomości, grunty, udziały w spółkach oraz kosztowne ruchomości. Część tych aktywów została zajęta już w 2022 roku, jednak wiele z nich do dziś nie zostało sprzedanych.

Najbardziej znanym przykładem pozostaje jacht Medwedczuka Royal Romance, wyceniany na około 200 mln EUR. Po zajęciu obiekt wymagał złożonej procedury przekazania, formalizacji oraz ustalenia mechanizmu sprzedaży. Nie chodziło wyłącznie o kwestie techniczne, ale także o obsługę prawną, uzgodnienia z podmiotami zagranicznymi i uregulowanie praw własności. W efekcie przygotowania do sprzedaży rozciągnęły się na lata i dopiero teraz aktywo zbliża się do finalnego etapu sprzedaży.

Osobną kategorię stanowią aktywa przemysłowe rosyjskiego pochodzenia. Przykładem jest Demuryński Kombinat Górniczo-Wzbogacający, powiązany z rosyjskim biznesem, który został przejęty przez państwo i jest rozpatrywany jako obiekt do dalszej prywatyzacji. W takich przypadkach proces komplikuje skala aktywa, konieczność wyceny całego przedsiębiorstwa oraz znalezienie inwestora.

Podobna sytuacja dotyczy innych obiektów objętych sankcjami. Nieruchomości i grunty po konfiskacie nie trafiają od razu na rynek. Część aktywów przekazywana jest w zarządzanie instytucjom państwowym, część pozostaje w sporach sądowych, a inne wymagają dodatkowego uregulowania stanu prawnego. W każdym przypadku przed sprzedażą przeprowadzany jest pełny cykl przygotowawczy – od inwentaryzacji po określenie warunków aukcji.

Oddzielnym etapem jest zarządzanie przez Agencję ds. Poszukiwania i Zarządzania Aktywami (ARMA). Przekazanie aktywa do tej instytucji pozwala je zabezpieczyć lub czasowo wykorzystać, ale nie oznacza automatycznej sprzedaży. To etap przejściowy, który może trwać długo w zależności od złożoności aktywa i uwarunkowań prawnych.

Procesy te znajdują odzwierciedlenie w liczbach.

Według Funduszu Mienia Państwowego wpływy ze sprzedaży aktywów objętych sankcjami wynoszą około 205 mln UAH. Dla porównania, łączne przychody z prywatyzacji w analogicznym okresie sięgają około 1 mld UAH. Udział skonfiskowanego majątku w strukturze sprzedaży pozostaje więc ograniczony.

Szef Funduszu, Dmytro Natalucha, wskazuje, że ogólnie odsetek udanych aukcji wzrósł do około 22 proc. wobec około 7 proc. wcześniej. Jak podkreśla, w pierwszych stu dniach pracy nowego zespołu przeprowadzono około 90 udanych aukcji, które przyniosły łącznie blisko 1 mld UAH. Dane te nie odzwierciedlają jednak sytuacji aktywów objętych sankcjami, gdzie sprzedaż nadal ma charakter incydentalny. Ich realizacja wymaga bardziej złożonych procedur niż standardowa prywatyzacja – w tym postępowań sądowych, weryfikacji legalności konfiskaty oraz oceny ryzyk dla potencjalnych nabywców.

Przykład domu Tabacznyka w Kozynie pokazuje początek długiego i skomplikowanego, ale perspektywicznego procesu. Konfiskata majątku objętego sankcjami działa już jako narzędzie polityki państwowej, jednak jego dalsza sprzedaż wymaga usprawnienia. Od tego, jak szybko takie aktywa przechodzą od przejęcia do sprzedaży, zależy zarówno poziom realnych wpływów, jak i rozwój pełnoprawnego segmentu tego rynku.

Wiktoria Czyrwa
Image by Kati from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn