Komu odroczyć mobilizację?

26 lutego 2026. Państwo przywróciło standardowe terminy rozpatrywania wniosków o rezerwowanie pracowników od służby wojskowej. O ile wcześniej przedsiębiorstwa mogły uzyskać zgodę faktycznie w ciągu doby, to teraz procedura ponownie zajmuje do trzech dni. Dla biznesu oznacza to, że szybkich decyzji już nie będzie kwestie kadrowe trzeba będzie planować z wyprzedzeniem.

Idea rezerwowania od samego początku była prosta – zachować pracowników tam, gdzie bez nich zatrzymuje się działalność przedsiębiorstw i całych branż. Liczne zmiany przepisów w ciągu ostatniego roku znacząco wpłynęły jednak na praktyczne funkcjonowanie tego mechanizmu.

Zmiany były konieczne, ponieważ zaczęły pojawiać się nadużycia. Pod koniec 2024 roku prezydent Wołodymyr Zełenski publicznie zwrócił uwagę na skalę rezerwacji. Według różnych szacunków odroczenie od mobilizacji posiadało około 1,5 mln pracowników. Po tym rząd rozpoczął weryfikację sposobu, w jaki firmy uzyskiwały status przedsiębiorstw krytycznych.

Okazało się, że część przedsiębiorstw spełniała kryteria jedynie formalnie albo w praktyce nie odgrywała kluczowej roli ani w gospodarce, ani w zapewnianiu funkcjonowania regionów. W rezultacie zasady zostały zrewidowane i zaostrzone, a biznes musiał ponownie udowadniać, na czym polega znaczenie jego działalności. Dla państwa była to próba powrotu do pierwotnej logiki rezerwowania – pozostawiania pracowników tam, gdzie bez nich rzeczywiście zatrzymuje się praca.

Pod koniec 2025 roku państwo wprowadziło jeszcze jeden instrument – tymczasowe rezerwowanie pracowników sektora obronno-przemysłowego, nawet jeśli posiadają oni formalne uchybienia w ewidencji wojskowej. Chodzi o możliwość szybkiego zatrudnienia potrzebnego specjalisty i doprowadzenia dokumentów do porządku już po rozpoczęciu pracy. Mechanizm ten ma jednak wyraźne granice: dotyczy wyłącznie przedsiębiorstw przemysłu obronnego i nie może być wykorzystywany jako uniwersalny sposób obchodzenia wymogów w innych branżach.

Państwo położyło również szczególny nacisk na cyfrową kontrolę procedury. Dane są obecnie weryfikowane poprzez elektroniczną współpracę rejestrów państwowych, co znacząco utrudnia wykorzystywanie formalnych decyzji kadrowych do uzyskania odroczenia. Równolegle zakończył się okres uproszczonych procedur pozwalających zatwierdzać rezerwacje praktycznie w ciągu doby – system powrócił do standardowych terminów rozpatrywania wniosków za pośrednictwem portalu Diia w ciągu 72 godzin.

Największe znaczenie dla przedsiębiorstw ma status podmiotu krytycznie ważnego. Formalnie kryteria jego uzyskania są określone, jednak w praktyce kluczową rolę odgrywa argumentacja dotycząca realnego wkładu firmy w gospodarkę lub zabezpieczenie potrzeb obronnych. Organy opiniujące coraz częściej oceniają miejsce przedsiębiorstwa w łańcuchach produkcyjnych oraz jego wpływ na procesy regionalne, a nie wyłącznie wyniki finansowe czy liczbę pracowników.

Dlatego rezerwowanie przestało być jednorazową procedurą. Przedsiębiorstwa są zmuszone stale kontrolować ewidencję wojskową, zgodność stanowisk oraz proporcje między liczbą zarezerwowanych pracowników a ogólną liczbą osób podlegających obowiązkowi wojskowemu. Każda zmiana w strukturze firmy lub zakresie obowiązków kadrowych może wymagać aktualizacji danych, w przeciwnym razie pojawia się ryzyko utraty odroczenia.

Jednocześnie państwo rozwija podejście sektorowe. Priorytet nadal mają przemysł obronny oraz przedsiębiorstwa zapewniające stabilność infrastruktury energetycznej. W szczególności producenci i firmy serwisowe związane z urządzeniami transformatorowymi uzyskały możliwość rezerwowania całego personelu podlegającego obowiązkowi wojskowemu. Rząd uprościł także kryteria uznawania za krytyczne w wybranych obszarach produkcji, pozwalając spełniać mniejszą liczbę wskaźników, jeśli działalność przedsiębiorstwa bezpośrednio wpływa na ciągłość funkcjonowania systemu energetycznego.

W 2026 roku zmieniło się również podejście do sektora rolnego. Ministerstwo Gospodarki zaktualizowało kryteria uznawania przedsiębiorstw rolnych za krytycznie ważne, przekazując znaczną część procedur na poziom obwodowych administracji wojskowych. Obecnie firmy rolne składają wnioski poprzez Państwowy Rejestr Rolny, a decyzje podejmowane są z uwzględnieniem specyfiki regionalnej.

Nowe wymagania podniosły próg uzyskania statusu krytyczności. Minimalna powierzchnia upraw zwiększona została do tysiąca hektarów, a wymagany roczny dochód do 40 mln UAH. Jednocześnie z listy usunięto wskaźnik podatkowy – wcześniej przedsiębiorstwo musiało potwierdzić zapłatę co najmniej 324 tys. UAH podatku PIT za poprzedni kwartał. Ministerstwo Gospodarki tłumaczy zmiany chęcią zmniejszenia obciążenia organów centralnych oraz przyspieszenia rozpatrywania dużej liczby wniosków. W praktyce część decyzji przeniesiono bliżej regionów, które lepiej znają strukturę lokalnego agrobiznesu.

Kolejnym kierunkiem dyskusji wokół rezerwowania stała się sytuacja przedsiębiorstw działających w pobliżu linii frontu. Europejskie Stowarzyszenie Biznesu zwróciło się do rządu z propozycją zmiany podejścia do możliwości rezerwowania całego personelu takich firm.

Obecnie prawo do stuprocentowego rezerwowania posiadają przede wszystkim przedsiębiorstwa zarejestrowane bezpośrednio w społecznościach przyfrontowych. Jednocześnie znaczna część biznesu formalnie zarejestrowana jest w innych miastach, lecz faktycznie prowadzi produkcję, logistykę lub handel poprzez oddziały znajdujące się na terenach zagrożonych. Zdaniem stowarzyszenia takie jednostki organizacyjne tworzą miejsca pracy, wspierają lokalne budżety i funkcjonują w podwyższonym ryzyku bezpieczeństwa, jednak ze względu na adres prawny spółki matki nie mogą korzystać z pełnego rezerwowania.

Biznes proponuje uwzględnianie rzeczywistego miejsca prowadzenia działalności i umożliwienie stosowania pełnego rezerwowania wobec poszczególnych oddziałów lub zakładów produkcyjnych, bez wliczania tych pracowników do ogólnych limitów w innych regionach. Zakłada się, że potwierdzenie będzie odbywać się za pośrednictwem administracji obwodowych lub miejskich na podstawie dokumentów potwierdzających realną działalność w strefach przyfrontowych.

Rezerwowanie pracowników stało się kwestią równowagi: z jednej strony armia potrzebuje ludzi, z drugiej – gospodarka również musi funkcjonować. Dlatego biznes dostosowuje się do nowych wymogów, a państwo stara się jednocześnie zapobiec zatrzymywaniu przedsiębiorstw i utracie miejsc pracy oraz zabezpieczać potrzeby mobilizacyjne.

Wiktoria Czyrwa
Zdjęcie dodane przez Svitlana Myslyvets 

Facebook
Twitter
LinkedIn