Problemy przyfrontowego biznesu

3 grudnia 2025. Urzędnicy, deputowani, merowie miast przyfrontowych oraz przedstawiciele biznesu podczas forum „Odbudowa Ukrainy: solidne instytucje i bezpieczeństwo gospodarcze” zgodzili się co do jednego: regiony przyfrontowe potrzebują specjalnego reżimu gospodarczego, gwarancji portfelowych i ubezpieczenia ryzyk wojennych, a uproszczonego systemu podatkowego nie należy zmieniać do końca wojny.

Centralnym tematem wydarzenia była odporność gospodarcza na terenach przyfrontowych. Uczestnicy podkreślali, że regiony przyfrontowe to nie tylko obszar zagrożeń, ale również „pas bezpieczeństwa” Ukrainy i Europy, który wymaga specjalnych warunków ekonomicznych, realnego dostępu do kredytowania oraz utrzymania instrumentów pozwalających małym firmom utrzymać się na powierzchni.

Minister gospodarki Ołeksij Sobolew przypomniał, że rząd wprowadził już szereg rozwiązań skierowanych właśnie do terytoriów podwyższonego ryzyka.

Zaktualizowane zasady programu „5–7–9 %” umożliwiły firmom z niebezpiecznych obszarów pozyskanie dodatkowych 7 mld UAH kredytów, a specjalny reżim dla przedsiębiorstw pozwolił ponad 900 firmom zarezerwować ponad 30 tys. pracowników. W najbliższych miesiącach ruszą wypłaty w ramach programu częściowej rekompensaty budowy ferm, trwa rozminowanie — w tym roku przywrócono do użytku około 9 tys. hektarów. Za pośrednictwem Agencji Kredytów Eksportowych przedsiębiorstwa będą mogły otrzymać do 10 mln UAH rekompensaty za zniszczone mienie, przy czym składka za ochronę ubezpieczeniową wyniesie jedynie 0,5 procenta. Jak zaznaczył minister, polityka państwa ma dziś na celu stworzenie warunków, w których biznes nie ucieka, lecz może funkcjonować nawet w pobliżu linii frontu.

O skali wyzwań i wyjątkowej odporności regionów świadczą liczby. Merowie miast przedstawili statystyki:

Charków, codziennie ostrzeliwany, ma ponad 127 tys. aktywnych przedsiębiorców — więcej niż przed pełnoskalową inwazją. W obwodzie czernihowskim liczba samozatrudnionych wzrosła o 12,4 proc. Jednocześnie dostęp do instrumentów finansowych pozostaje krytycznie ograniczony: jedynie 13 proc. kredytów z programu „5–7–9%” trafia do biznesu przyfrotowego, 6–7 proc. — do kredytobiorców w ramach „eOselia”, a w leasingu regiony otrzymują tylko 12 proc. całkowitej puli.

Dlatego Stowarzyszenie Miast i Gmin Przyfrontowych przedstawiło pakiet rozwiązań, wśród których znalazło się utworzenie odrębnego Funduszu Wsparcia Terenów Przyfrontowych. Chodzi o instytucję zdolną zapewnić szybkie, a nie biurokratyczne mechanizmy pomocy: rekompensatę strat, finansowanie odbudowy, możliwość uzyskania pakietu „ubezpieczenie + kredyt + grant” oraz sprawny dostęp do programów państwowych.

Mer Charkowa Ihor Terechow podkreślił, że projekty społeczności przyfrontowych często trudniej złożyć niż zrealizować. Jego zdaniem państwo powinno wprowadzić zasadę: im wyższe ryzyka — tym większe wsparcie. Pozwoli to gminom, w których każdy dzień zmienia zasady gry, uzyskać priorytet w grantach, kredytach i programach inwestycyjnych. Terechow zaakcentował także potrzebę inwestycji w tzw. infratrukturę odporności: chronione szlaki logistyczne, schrony w zakładach, źródła zasilania rezerwowego, mieszkania dla pracowników infrastruktury krytycznej. Bez tego biznes w pobliżu frontu po prostu nie będzie w stanie funkcjonować.

Szef Mikołajowskiej OWA, Witalij Kim, zwrócił uwagę na potencjał południa. Zaznaczył, że region już dziś wykazuje zdolność do szybkiego rozwoju: działają dwa parki przemysłowe, Tiligulska elektrownia wiatrowa, trwają projekty inwestycyjne. Według niego południe może stać się strategiczną osią gospodarczą, jeśli państwo zapewni mu odpowiednie narzędzia.

Kwestia uproszczonego systemu podatkowego była jedną z kluczowych w dyskusji. Szef parlamentarnej komisji podatkowej Danyło Hetmancew zaznaczył, że w czasie wojny nie planuje się zmian, a wszelkie propozycje będą rozpatrywane wyłącznie z udziałem rządu i biznesu. Przytoczył przykład dużej sieci handlowej, która uniknęła VAT, rejestrując około 1,5 tys. samozatrudnionych w miejsce jednego podmiotu gospodarczego.

Jak szacują eksperci, podobne schematy zwiększają skalę szarej strefy — w niektórych sektorach sięga ona 35 proc., a w branży e-papierosów państwo co roku traci około 5 mld UAH akcyzy.

Biznes poruszył także szereg praktycznych problemów: blokowanie kart samozatrudnionych przez banki z obawy przed wysokimi karami NBU, skomplikowane procedury przyłączania sprzętu generacyjnego, brak możliwości rezerwacji pracowników u samozatrudnionych. Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców podkreślili, że samozatrudnieni to nie „uszczelnienie” mające na celu unikanie podatków, lecz realna podstawa gospodarki społeczności przyfrontowych, pierwsi, którzy wracają na wyzwolone tereny i zapewniają miejsca pracy.

Uczestnicy forum zaznaczyli, że jakościowa odbudowa Ukrainy jest niemożliwa bez reform instytucjonalnych. Brak systemowych zmian w administracji podatkowej, celnej i Biura Bezpieczeństwa Gospodarczego pozostaje jednym z czynników hamujących. Według Hetmancewa projekty ustaw dotyczące „przeładowania” są przygotowywane, ale podejmować trudne decyzje po skandalach korupcyjnych można dopiero po oczyszczeniu pionu władzy.

Wspólną pozycją forum stało się przekonanie, że regiony przyfrontowe muszą otrzymać specjalny status gospodarczy, skuteczne programy ubezpieczenia ryzyk wojennych, realny dostęp do kredytowania, a lokalne budżety — utrzymanie PIT. Polityka państwowa powinna być ukierunkowana nie na nacisk na legalny mały biznes, lecz na walkę z procederem dzielenia firm, „szarym importem” i kontrabandą. Mały i średni biznes, zwłaszcza w sektorach energetycznym i paliwowym, stanowi fundament odporności kraju i jako pierwszy reaguje na wyzwania wojny.

W rezultacie uczestnicy forum uzgodnili przygotowanie rezolucji, którą przekażą do Kancelarii Prezydenta, Gabinetu Ministrów i Rady Najwyższej. Dokument ma zebrać propozycje dotyczące wsparcia dla terenów przyfrontowych, rozwoju lokalnego biznesu oraz udoskonalenia narzędzi gospodarczych omawianych podczas dyskusji.

Wiktoria Czyrwa
Image by Gerd Altmann from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn