4 marca 2026 roku nie jest tylko datą w kalendarzu. To granica legalności tysięcy miejsc pracy i pobytów w Polsce. Po tej dacie część cudzoziemców może z dnia na dzień stracić prawo do pracy, a firmy — doświadczonych pracowników.
I choć dziś wciąż obowiązuje ochrona czasowa, to prawo, które ją gwarantuje, może zniknąć szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.
Od prawie czterech lat obywatele Ukrainy przebywający w Polsce korzystają z rozwiązań prawnych, które pozwoliły im legalnie mieszkać, pracować i funkcjonować w polskim społeczeństwie po wybuchu wojny na pełną skalę.
Podstawą tych rozwiązań są dwa akty prawne: Dyrektywa Rady 2001/55/WE oraz Ustawa z dnia 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy.
Dyrektywa – unijne ramy, które mogą być zniesione
Dyrektywa 2001/55/WE to akt prawa Unii Europejskiej, który tworzy wspólne zasady przyznawania tymczasowej ochrony osobom uciekającym przed wojną. Nie działa automatycznie – to ramy prawne, w których państwa członkowskie mogą wprowadzać własne przepisy wykonawcze na określony czas.
W marcu 2022 roku, po agresji Rosji na Ukrainę, Rada UE uruchomiła ten mechanizm dla wysiedleńców z Ukrainy. Od tego momentu państwa członkowskie, w tym Polska, mogły oprzeć swoje krajowe rozwiązania właśnie na tej dyrektywie.
Ale trzeba podkreślić: dyrektywa ma charakter czasowy. Może zostać odwołana decyzją Rady UE z trzymiesięcznym okresem przejściowym. Jeśli Unia uzna, że sytuacja w regionie się ustabilizowała, ochrona może zakończyć się wcześniej niż 4 marca 2027 roku.
Co mówi ustawa z 12 marca 2022?
To właśnie Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy (Dz.U. 2022 poz. 583 z późn. zm.) reguluje dziś realny status obywateli Ukrainy w Polsce.
To ten akt prawa krajowego określa m.in.:
- że pobyt obywatela Ukrainy, który przybył do Polski po 24 lutego 2022 r., jest uznany za legalny,
- że osoby te mogą podejmować pracę bez zezwoleń — tylko na podstawie powiadomienia o powierzeniu pracy obywatelowi Ukrainy,
- że legalność ich pobytu została automatycznie przedłużona do 4 marca 2026.
To właśnie ta ustawa stanowi dziś podstawę pobytu i pracy tysięcy osób w Polsce.
Tymczasowość to nie strategia
Zarówno unijna dyrektywa, jak i polska ustawa, są rozwiązaniami przejściowymi. Nie stanowią trwałego prawa pobytowego.
Nie gwarantują, że status PESEL UKR pozostanie ważny po 4 marca 2026 roku.
To oznacza, że zarówno pracodawcy, jak i obywatele Ukrainy, muszą już teraz podjąć działania, które zapewnią im ciągłość legalności po zakończeniu okresu ochrony.
Co trzeba zrobić już dziś?
Pracodawcy powinni zweryfikować, ilu pracowników posiada status ochrony czasowej (PESEL UKR), sprawdzić ważność dokumentów legalizujących pobyt i pracę,
zaplanować z wyprzedzeniem składanie wniosków o pobyt czasowy i pracę,
poinformować pracowników o konieczności uregulowania statusu przed 2026 rokiem.
Obywatele Ukrainy powinni złożyć wniosek o pobyt czasowy i pracę jeszcze w 2025 roku,
zadbać o aktualność meldunku, PESEL i ubezpieczenia, utrzymać ciągłość zatrudnienia – to kluczowy element przy ocenie wniosku.
Nie czekaj, działaj teraz!
Nie warto czekać, aż sytuacja się „wyjaśni”.
Trzeba działać teraz: złożyć wniosek o pobyt, uporządkować dokumentację, zaplanować działania w firmie.
Legalność to nie formalność. To strategia, która chroni ludzi, biznes i reputację.
Czas nie działa na naszą korzyść
4 marca 2026 roku nie jest odległym terminem. W kontekście administracji i procedur to praktycznie jutro. Im bliżej tej daty, tym dłuższe będą kolejki w urzędach, większe ryzyko błędów i chaosu organizacyjnego.
Wielu pracodawców dopiero wtedy zrozumie, że „legalny pobyt” to nie hasło z ustawy, ale realna odpowiedzialność za ludzi, którzy tworzą ich firmy.
Monika Piątek – Mentorka HR & Ekspertka ds. legalnego zatrudniania cudzoziemców
Przewodnicząca Komitetu Rynku Pracy, Migracji i Demografii Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej