8 września 2025. Lobbing w Ukrainie nabiera legalnych kształtów: Rada Najwyższa przyjęła dwie ustawy, które regulują tę działalność oraz ustanawiają odpowiedzialność za naruszenia. Idea jest prosta: wyprowadzić z „cienia” procesy wpływu biznesu i różnych organizacji na państwo, uczynić je transparentnymi wobec społeczeństwa i zrozumiałymi dla organów kontrolnych.
W Ukrainie słowo „lobbysta” wciąż często utożsamiano z „załatwiaczem”, pewnym kombinatorem, ale teraz ma się to zmienić – wpływ na tworzenie prawa oraz decyzje urzędników uzyskuje legalny status i ścisłe zasady. Przyjęcie tych ustaw stało się częścią kursu integracji europejskiej, ponieważ uporządkowany i przejrzysty lobbing jest wymogiem Komisji Europejskiej oraz GRECO.
A zatem, pierwsza ustawa – nr 3606-ІХ – określa, że lobbingiem jest odpłatna działalność osób fizycznych lub prawnych w interesie beneficjenta, ukierunkowana na podjęcie konkretnych decyzji lub aktów prawnych. Do katalogu metod zalicza się spotkania z urzędnikami, udział w grupach roboczych, składanie otwartych listów czy organizowanie wydarzeń publicznych, jeśli mają na celu wywarcie wpływu na konkretne rozstrzygnięcie.
Kluczowa nowość ustawy – Rejestr przejrzystości, którym administruje NACP (Narodowa Agencja do spraw Zapobiegania Korupcji). W nim muszą zarejestrować się wszyscy zajmujący się lobbingiem. Bez wpisu do rejestru działalność będzie uznawana za nielegalną. Rejestracji podlegają zarówno firmy i stowarzyszenia biznesowe, jak i indywidualni konsultanci czy zagraniczne struktury, jeśli posiadają przedstawicielstwo w Ukrainie. Są wyjątki: urzędnicy państwowi (w trakcie kadencji i trzy lata po niej, przy czym we wcześniejszych wersjach dokumentu ten termin wynosił rok), partie polityczne, media, organizacje religijne, kandydaci w wyborach, osoby skazane oraz objęte sankcjami bądź powiązane z państwem-agresorem.
Zakazany jest również lobbing spraw stanu wojennego oraz integralności terytorialnej państwa.
Pracownicy bardzo dużych firm (z rocznym obrotem powyżej 1 mld UAH, podmioty monopoli naturalnych lub rynków pokrewnych), jeśli w ich obowiązkach służbowych znajduje się współpraca z władzą, automatycznie uznawani są za lobbystów i muszą się rejestrować.
W części publicznej Rejestru widoczne będą dane o podmiotach, ich klientach i beneficjentach, umowach, obszarach zainteresowań, wysokości wynagrodzenia, a także wszystkie kontakty z urzędnikami dotyczące przedmiotu lobbingu. Sprawozdania będą składane dwa razy w roku. To właśnie ta otwartość ma zapewnić kontrolę społeczną i zbliżyć praktykę ukraińską do europejskiej, gdzie działa obowiązkowy EU Transparency Register. Jednocześnie biznes już zwraca uwagę na nieprecyzyjność sformułowań: co uznać za „kontakt”, czy trzeba deklarować przypadkową rozmowę z urzędnikiem bez omawiania spraw roboczych, jak odróżnić interes komercyjny od obywatelskiej postawy. Dopóki praktyka się nie utrwali, prawnicy radzą dokumentować maksimum – spotkania, okrągłe stoły, korespondencję, a nawet rozmowy telefoniczne.
Za lobbing nie uważa się adwokacji oraz aktywności obywatelskiej bez interesu komercyjnego: działalności mediów, pokojowych zgromadzeń, konsultacji społecznych, pracy placówek dyplomatycznych czy realizacji projektów międzynarodowej pomocy technicznej. Organizacje pozarządowe mogą działać jako podmioty adwokacji, ale nie trafią do nowo utworzonego Rejestru przejrzystości.
Jednocześnie organizacje pozarządowe także odczują zmianę zasad gry. Nowy Rejestr przejrzystości otwiera faktyczny obraz wpływu na decyzje państwowe: kto, z jakim tematem i za czyje pieniądze wchodzi do organów władzy. Dla NGO jest to silne narzędzie adwokacji opartej na dowodach: śledzić kontakty lobbystów z urzędnikami, na czas przygotowywać notatki stanowiskowe i żądać konsultacji publicznych tam, gdzie biznes promuje decyzje wrażliwe dla społeczeństwa. Krótko mówiąc, przejrzystość komercyjnego lobbingu wzmacnia interes publiczny — jeśli umie się z niej korzystać.
Praktyczna korzyść dla sektora obywatelskiego tkwi w analizie i monitoringu. Dane Rejestru pozwalają szybko mapować wpływ na kluczowe polityki (na przykład w farmacji, ekologii czy edukacji cyfrowej), zestawiać kontakty lobbystów z kalendarzami urzędników i porządkiem obrad komitetów, a przy wykryciu ryzyk przygotowywać zawiadomienia do NACP, wnioski o informację publiczną czy żądania otwartych debat. W ten sposób NGO uzyskują nie tylko dodatkową „optykę” na zakulisowe procesy, lecz także możliwość w czasie rzeczywistym proponowania alternatywnych tekstów regulacji i popierania ich faktami, a nie przypuszczeniami.
Druga ustawa – nr 3620-ІХ – wprowadza odpowiedzialność administracyjną za naruszenie zasad lobbingu. Kodeks wykroczeń administracyjnych został uzupełniony o artykuły przewidujące grzywny, a nawet zakaz wykonywania działalności lobbingowej. Minimalne grzywny za lobbing bez rejestracji wynoszą od 850 do 1700 UAH, za niezłożenie lub opóźnienie sprawozdania – tyle samo. Za powtarzające się naruszenia nakładany jest zakaz na rok i grzywna do 8500 UAH. Jeśli podmiot zataił okoliczności wykluczające jego prawo do bycia lobbystą – od 8500 do 17 000 UAH. Najsurowsze sankcje – od 17 000 do 34 000 UAH – przewidziane są za lobbing w zakazanych sferach lub finansowanie z nielegalnych źródeł. Protokoły będą sporządzać pracownicy NACP, a ostateczną decyzję podejmie sąd. Krytycy zauważają, że wysokość grzywien za „szarą” działalność wygląda symbolicznie dla realnych pośredników z dużymi budżetami, a zatem istnieje ryzyko, że niektórzy i tak pozostaną poza polem prawnym.
Pomimo ryzyk i niepewności, uruchomienie ram prawnych dla lobbingu stało się znaczącym krokiem dla Ukrainy. Po raz pierwszy na oficjalnym poziomie uregulowano procesy, które zawsze odbywały się nieformalnie. Dla biznesu oznacza to możliwość rezygnacji z „szarych” schematów i obrony swoich interesów w sposób przejrzysty, a dla państwa – szansę na ustanowienie jasnych zasad gry i zmniejszenie ryzyka wpływu korupcyjnego. Jak dokładnie normy zadziałają w praktyce, pokaże czas: czy NACP oraz organizacje sektora obywatelskiego będą w stanie skutecznie śledzić wszystkie kontakty, czy zadziałają mechanizmy karania i czy urzędnicy odróżnią adwokację od lobbingu komercyjnego. Ale fakt pozostaje faktem – odtąd w Ukrainie oficjalnie istnieje zawód „lobbysta” i wychodzi on z cienia.
Wiktoria Czyrwa
Image by Mohamed Hassan from Pixabay