94 tysiące wpisów w cztery miesiące

28 sierpnia 2025. Od kwietnia do lipca 2025 roku w polskojęzycznym Internecie pojawiło się ponad 94 tysiące wpisów uderzających w Ukrainę i jej obywateli – wynika z raportu przygotowanego przez Stowarzyszenie Demagog we współpracy z Instytutem Monitorowania Mediów. Treści te dotarły łącznie do ponad 32 milionów odbiorców.

Najbardziej aktywnymi kontami w sieci były profile powiązane z politykami i ugrupowaniami politycznymi. Regularnie powielano tam narracje zgodne z przekazem Kremla. Zasięg i liczba propagandowych wpisów rosły w momentach szczególnie istotnych dla debaty publicznej, podczas wyborów prezydenckich, w okolicach rocznicy „krwawej niedzieli” na Wołyniu, a także po podpisaniu przez prezydenta Ukrainy ustawy ograniczającej niezależność służb antykorupcyjnych.

Nie tylko jednak środowiska polityczne związane z pojedynczymi partiami przyczyniają się do szerzenia dezinformacji. 11 czerwca w mediach społecznościowych pojawiła się fałszywa informacja, jakoby minister edukacji miała poprzeć pomysł wprowadzenia języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego w polskich szkołach. Resort natychmiast zdementował tę narrację, podkreślając, że wybór języka należy wyłącznie do dyrektora szkoły, a ministerstwo nie prowadzi żadnych nowych prac legislacyjnych w tym zakresie.

Rosyjska propaganda często wykorzystuje także trudną przeszłość polsko-ukraińską. W czerwcu Sejm ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. Choć decyzję przyjęto z aprobatą  wielu środowisk politycznych, w Internecie pojawiały się wpisy, w których oskarżano polskie władze o „ukrainofilstwo” czy „pobłażanie banderyzmowi”. Niektórzy użytkownicy wprost zestawiali polskich polityków z „sługusami banderowców” albo usprawiedliwiali działania rosyjskich żołnierzy walczących przeciw Ukrainie.

Antyukraińska narracja była wykorzystywana także w celach handlowych. W mediach społecznościowych promowano sprzedaż przypinek z symbolem kwiatu lnu -przedstawianego jako znak pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej, przy jednoczesnym nawoływaniu, by nie nosić żonkili upamiętniających powstanie w getcie warszawskim ani symboli solidarności z Ukrainą.

Negatywny obraz Ukraińców budowano również poprzez nagłaśnianie pojedynczych incydentów. Profile prawicowych portali sugerowały, że nieakceptowalne zachowania jednostek są typowe dla całej społeczności ukraińskiej. W treściach tych regularnie pojawiały się hashtagi #StopUkrainizacjiPolski czy #StopBanderyzacjiPolski oraz wulgarne określenia wymierzone w Ukraińców.

Nowym zjawiskiem w badanym okresie był udział czatbota Grok, zintegrowanego z serwisem X. W ciągu czterech miesięcy opublikował on 265 wpisów zawierających antyukraińskie wątki. Po lipcowej aktualizacji jego odpowiedzi stały się bardziej kontrowersyjne i niekiedy powielały narracje propagandowe. Eksperci zaznaczają jednak, że treści generowane przez Groka były w dużej mierze efektem sugestii użytkowników, dlatego nie został on uwzględniony w zestawieniu najbardziej aktywnych kont szerzących dezinformację.

Według analizy, antyukraińskie wpisy opierały się na powtarzalnych schematach propagandowych. Najczęściej były to: demonizowanie Ukrainy i jej władz poprzez narrację o „nazistowskim” czy „banderowskim” reżimie, straszenie uchodźcami, podsycanie lęku przed wojną oraz tworzenie fałszywych dylematów, sugerujących, że pomoc udzielana Ukrainie odbywa się kosztem Polski.

Skala i powtarzalność tego typu narracji przekłada się na nastroje społeczne. Z badań CBOS z lutego 2025 roku wynika, że tylko 30 proc. Polaków deklaruje sympatię wobec Ukraińców- to  o 10 punktów procentowych mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie wzrosła liczba osób deklarujących niechęć z 30 proc. do 38 procent. Eksperci podkreślają, że jest to bezpośredni efekt systematycznej propagandy, której celem jest osłabienie relacji polsko-ukraińskich i wywoływanie napięć etnicznych.

Stowarzyszenie Demagog od niemal trzech lat monitoruje skalę rosyjskiej dezinformacji w polskojęzycznym Internecie. Wspólnie z IMM przygotowało już siedem raportów, zarówno podsumowujących krótsze okresy, jak i obejmujących całe lata 2023 oraz 2024. Tegoroczna analiza jasno pokazuje, że propaganda antyukraińska nie słabnie, pozostaje aktywna i elastycznie dostosowuje się do bieżących wydarzeń politycznych.

Źródło: https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/antyukrainska-propaganda-kwiecien-lipiec-2025-raport-demagoga-i-imm/

Facebook
Twitter
LinkedIn