Koniec epopei antykorupcyjnej

1 sierpnia 2025. Rada Najwyższa naprawiła własny błąd: konstytucyjną większością głosów przyjęła prezydencki projekt ustawy, który przywraca niezależność NABU i SAP. Dokument został natychmiast podpisany przez prezydenta. Jednocześnie deputowani, którzy wcześniej głosowali za kontrowersyjną ustawą, masowo przepraszali i zapewniali, że teraz są po stronie narodu.

Głosowaniu towarzyszyły masowe wezwania do uchylenia wcześniejszej ustawy, postrzeganej jako zamach na niezależność kluczowych instytucji antykorupcyjnych. Rano 31 lipca przed parlamentem zebrały się setki osób z transparentami takimi jak „Władza to naród”, „Nie ruszajcie NABU”, „Słudzy, przywróćcie walkę z korupcją”. Uczestnicy protestu domagali się natychmiastowego przywrócenia niezależności NABU (Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy) i SAP (Specjalna Prokuratura Antykorupocyjna), podkreślając, że polityczne podporządkowanie tych organów przekreśla wszelkie wysiłki w walce z korupcją.

Wygląda na to, że protestującym udało się przemówić do sumienia deputowanych, którzy powinni reprezentować ich interesy. Nie wszyscy jednak w Radzie Najwyższej podzielali entuzjazm wobec mobilizacji społeczeństwa. Liderka frakcji „Batkiwszczyna” Julia Tymoszenko podczas wystąpienia z trybuny oświadczyła, że popiera protestujących, ale uważa, że „wyszli na ulicę, nie wiedząc, czym są NABU i SAP”. Tymoszenko skrytykowała również samą ideę „zewnętrznego” zarządzania Ukrainą, nazywając NABU organem politycznego wpływu na władzę, a prezydencki projekt ustawy — narzędziem zewnętrznej kontroli.

Przyjęcie ustawy spotkało się z pozytywnym odzewem wśród działaczy społecznych i w kręgach międzynarodowych.

Komisja Europejska oświadczyła, że Rada „naprawiła błąd” i powróciła do zobowiązań niezbędnych do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z UE. Partnerzy Ukrainy przypomnieli jednak, że sytuacja z niezależnością organów antykorupcyjnych powinna być stabilna, a nie zależna od doraźnej presji czy protestów.

Sytuację komentują również ukraińscy eksperci. Dziennikarz i publicysta Witalij Portnikow zauważył, że decyzja Rady Najwyższej ujawniła kilka sprzecznych tendencji. Z jednej strony pozytywny jest sam fakt, że władza musi słuchać społeczeństwa i partnerów międzynarodowych, nie dopuszczając do działań, które mogłyby zagrozić przetrwaniu kraju w czasie wojny. Z drugiej — niepokoi brak nawet podstawowego myślenia taktycznego, ponieważ reakcję na poprzedni projekt ustawy można było łatwo przewidzieć. Portnikow zwrócił też uwagę na głębszy problem — utrzymanie represyjnych norm w procesie karnym, których nikt nie uchylił. Jego zdaniem to właśnie te przepisy stanowią większe zagrożenie dla obywateli niż atak na NABU, ponieważ „represyjne mechanizmy systemu siłowego — pozostają”.

Dodatkowy niepokój według Portnikowa budzi polityczna konfiguracja w parlamencie: władza nie opiera się już na stałej większości, lecz zmuszona jest za każdym razem formować doraźne sojusze — z siłami patriotycznymi lub byłymi przedstawicielami Opozycyjnej Platformy – Za Życie. Jego zdaniem ma to negatywny wpływ na skuteczność zarządzania państwem w warunkach wojennych.

Jednak ukraińskie władze najwyraźniej świętują zwycięstwo i cieszą się, że udało się na czas ugasić pożar. Premier Julia Swyrydenko podziękowała deputowanym, oświadczając, że „ustawa usuwa wątpliwości co do ryzyka ingerencji w pracę organów antykorupcyjnych i wzmacnia cały system porządku prawnego”.

Nie wszyscy jednak uwierzyli w szczerość premier w kwestii niezależności organów antykorupcyjnych, przypominając jej, że wciąż nie rozwiązano sprawy powołania szefa Biura Bezpieczeństwa Gospodarczego. Wygląda na to, że Julia Swyrydenko wzięła sobie tę krytykę do serca: ponoć odbyło się spotkanie ze zwycięzcą konkursu Ołeksandrem Cywińskim, rząd jest gotów rozwiązać wszystkie sporne kwestie i już w przyszłym tygodniu może zostać podjęta „decyzja, która pozwoli zreformować BEB i będzie istotnym wkładem w pozytywny reset relacji między państwem a biznesem”.

Wiktoria Czyrwa
Photo by Jan Antonin Kolar on Unsplash

Facebook
Twitter
LinkedIn