3 lipca 2025. Fundusz inwestycyjny byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki nie otrzymał zgody na przedłużenie działalności. Powodem są sankcje wobec polityka, nałożone przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Decyzja jest bolesnym ciosem dla Poroszenki, ponieważ fundusz inwestycyjny stanowi istotną część jego biznesu.
Narodowa Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy podjęła decyzję o nieprzedłużaniu okresu działalności Przedsiębiorstwa Akcyjnego „Zamknięty Niedywersyfikowany Fundusz Inwestycyjny ‘Prime Assets Capital’”, który łączy aktywa piątego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. W odpowiedniej uchwale wskazano, że Poroszenko 29 kwietnia 2025 roku osobiście podpisał decyzję o przedłużeniu działalności funduszu o kolejne 20 lat, mimo że jego obecny termin wygasa w tym roku. Nową wersję statutu poświadczono notarialnie 2 maja w Warszawie. Zdaniem Komisji działania te stanowią bezpośrednie zarządzanie aktywami, co jest sprzeczne z ograniczeniami wynikającymi z sankcji.
„Poroszenko Petro Ołeksijowycz skorzystał ze swoich praw wynikających z papierów wartościowych P.A. ‘ZNFIF Prime Assets Capital’, co stanowi zarządzanie aktywami i tym samym narusza ograniczenia ustalone decyzją Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony” – podkreślono w dokumencie. Komisja zaznaczyła również, że podpis pod nową wersją statutu potwierdza osobisty udział polityka w zarządzaniu funduszem.
Spółka zarządzająca aktywami TOV „KUA Fusion Capital Partners”, obsługująca fundusz, argumentowała, że przedłużenie okresu działalności nie stanowi zarządzania aktywami. Jednak regulator nie zgodził się z tą interpretacją. Ponadto Komisja zauważyła, że Poroszenko nie spełnił jeszcze jednego wymogu sankcyjnego — w ciągu 60 dni od ich wprowadzenia miał przekazać swoje prawa korporacyjne w zarządzanie osobie trzeciej, ale taka informacja nie wpłynęła do Komisji.
Fundusz „Prime Assets Capital” działa na rynku już od 20 lat i należy w całości do Petra Poroszenki. Według danych YouControl fundusz jest obecnie właścicielem lub współwłaścicielem co najmniej kilku spółek, w tym: sp. z o.o. „Prime 2023” (100 proc.), spółki akcyjnej „Kijowska Fabryka Konstrukcji Eksperymentalnych” (93,22 proc.), sp. z o.o. „Stowarzyszenie Krahmaloprodukt” (97,2 proc.), sp. z o.o. „Spółdzielnia Produkcyjna Monitor” (55 proc.) i innych.
Przez długi czas fundusz inwestycyjny pozostawał jednym z kluczowych narzędzi zachowania i zarządzania aktywami biznesowymi Petra Poroszenki po jego prezydenturze. To właśnie za jego pośrednictwem skoncentrowane były nie tylko zasoby finansowe, ale także polityczne — w tym media, Międzynarodowy Bank Inwestycyjny oraz strategiczne obiekty przemysłowe. W związku z tym decyzja regulatora jest postrzegana jako poważna strata dla polityka, ponieważ model kontroli nad dużą częścią jego biznesu znalazł się w zagrożeniu.
Warto zaznaczyć, że w ciągu ostatnich trzech lat wyniki finansowe funduszu wykazywały dużą zmienność. W 2022 roku aktywa przyniosły właścicielowi 352,5 mln UAH dywidendy, w 2023 — tylko 8,38 mln, natomiast w 2024 roku odnotowano gwałtowny wzrost — 1,6 mld UAH. Taka dynamika może świadczyć zarówno o zmianie struktury aktywów lub ich częściowej likwidacji, jak i o próbach wypłacenia zysków w obliczu zagrożenia sankcjami lub utraty kontroli nad funduszem.
Jak pisał eDialog, po tym, jak w lutym tego roku wobec Petra Poroszenki zostały nałożone sankcje przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, jego żona Maryna Poroszenko próbując ratować rodzinny biznes, złożyła pozew sądowy, w którym domagała się przekazania jej 78,93 proc. akcji funduszu inwestycyjnego. Jednak w maju Sąd Rejonowy w Krzyżopolu w obwodzie winnickim zamknął postępowanie, wskazując na brak przedmiotu sporu.
Wiktoria Czyrwa
Image by Mohamed Hassan from Pixabay