Pracownicy, nie uciekinierzy wojenni

26 czerwca 2025. Opublikowani rządowy Projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw.

Link do projektu: https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-pomocy-obywatelom-ukrainy-w-zwiazku-z-konfliktem-zbrojnym-na-terytorium-tego-panstwa-oraz-niektorych-innych-ustaw15

Projekt pozostawia niedosyt. Dlaczego?

Legalizacja pobytu Ukraińców tylko do marca 2026 roku? To za mało – biznes potrzebuje stabilnych reguł gry.

Polska gospodarka od ponad dwóch lat opiera się na pracy setek tysięcy obywateli Ukrainy. To nie retoryka – to twarde dane. Według ZUS, w pierwszym kwartale 2025 roku legalnie pracowało w Polsce ponad 779 tys. Ukraińców, co stanowi aż 75% wszystkich cudzoziemców objętych ubezpieczeniem społecznym. Ich obecność zasila nie tylko rynek pracy, ale i stabilność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz rosnące potrzeby demograficzne.

Mimo to najnowsza nowelizacja ustawy z 12 marca 2022 r. – zaprojektowana przez MSWiA – przedłuża legalność pobytu jedynie do 4 marca 2026 r. To oznacza, że za mniej niż 9 miesięcy tysiące firm i setki tysięcy pracowników znów znajdą się w stanie niepewności.

Krótkoterminowe „łatki” to nie jest polityka migracyjna.

Z punktu widzenia biznesu i rynku pracy, przedłużenie ochrony czasowej tylko do marca 2026 r. to rozwiązanie krótkowzroczne, doraźne i nieskuteczne. Obecna ustawa działa na zasadzie „przedłużania co roku”, bez jasnej wizji, co dalej. Taki model paraliżuje decyzje inwestycyjne firm, zniechęca do rozwijania kompetencji pracowników, uniemożliwia tworzenie ścieżek kariery i planowanie zatrudnienia w dłuższym horyzoncie.

Pracodawcy jasno mówią: nie można zarządzać produkcją, logistyką, handlem czy opieką zdrowotną, gdy legalność pobytu pracowników zależy od kalendarza politycznego.

Główne zagrożenia z punktu widzenia biznesu

  • Niepewność zatrudnienia = utrata inwestycji HR.

Brak gwarancji legalnego pobytu po 2026 roku powoduje, że firmy:

– rezygnują z awansów i długoterminowych kontraktów,

– nie kierują pracowników na kursy zawodowe i językowe,

– wstrzymują projekty automatyzacji i rozwoju z udziałem ukraińskiej kadry.

  • Administracyjna blokada zatrudnienia:

– czas oczekiwania na decyzję pobytową wynosi średnio ponad 300 dni, a w niektórych województwach przekracza 12 miesięcy;

– brakuje spójnego systemu teleinformatycznego – wnioski składane są ręcznie, dane wpisywane przez urzędników, procedury dublują się;

– firmy nie mają dostępu do informacji o statusie pobytowym pracownika – co grozi nieświadomym zatrudnieniem osoby nielegalnie przebywającej.

  • Jednorazowość zezwoleń na pobyt czasowy (art. 42a):

– nowelizacja zakłada, że zezwolenie na pobyt czasowy „ratunkowy” może być wydane tylko raz. Oznacza to, że jedna pomyłka, brak dokumentu, zmiana sytuacji rodzinnej – i pracownik traci prawo pobytu. Ryzyko dla firm? Natychmiastowa luka kadrowa, konieczność ponownej rekrutacji, przestoje w produkcji i utrata kontraktów.

  • Niejasna przyszłość po 2026 roku:

– brak zapowiedzi, co dalej po zakończeniu ochrony tymczasowej, odstrasza Ukraińców od długofalowego wiązania się z Polską;

– zwiększa to rotację kadr i odpływ do krajów oferujących stały status – Niemiec, Czech, krajów skandynawskich;

– biznes traci pracowników, których sam wyszkolił i zintegrował.

Co to oznacza dla polskiej gospodarki?

  • Wzrost kosztów pracy przy niedoborze kadr wynagrodzenia w niektórych branżach mogą wzrosnąć nawet o 14 procent.
  • Spadek konkurencyjności: firmy ograniczają ekspansję, nie podejmują nowych kontraktów, inwestorzy omijają Polskę.
  • Rozrost szarej strefy: brak statusu legalnego = wzrost pracy „na czarno”, bez podatków i zabezpieczenia.
  • Utrata wpływów do budżetu: tylko składki od obywateli Ukrainy w 2024 r. przekroczyły 6,5 miliarda złotych. Ich zniknięcie zaburzy równowagę systemu ubezpieczeń.

Czego potrzebuje rynek pracy? Konkretne postulaty do MSWiA

  • Wydłużenie horyzontu do co najmniej 2027 roku. A najlepiej – wdrożenie stałej, systemowej ścieżki pobytu długoterminowego, na wzór statusu rezydenta UE.
  • Zautomatyzowanie i uproszczenie procedur. W jaki sposób? Jedna platforma online: PESEL-UKR + pobyt + praca + status. Integracja systemów z ZUS, Strażą Graniczną i urzędami wojewódzkimi.
  • Specjalna ścieżka dla pracujących, krótsza niż 30 dni, rozpatrzenia wniosku pobytowego dla osób legalnie zatrudnionych, płacących składki i podatki.

Polska musi zdecydować, czy chce zatrzymać pracowników, którzy już budują naszą gospodarkę.

Ukraińcy nie są już „uciekinierami z wojny” – są częścią polskiego rynku pracy, polskiego systemu podatkowego, polskiej edukacji i służby zdrowia. Dalsze zarządzanie ich statusem prawnym w trybie „tymczasowym” szkodzi nie tylko im, ale przede wszystkim polskim firmom.

MSWiA ma dziś historyczną szansę – nie tylko na nowelizację ustawy, ale na zbudowanie trwałej, nowoczesnej i przyjaznej biznesowi polityki migracyjnej. To nie gest – to warunek przetrwania wielu sektorów gospodarki.

Monika Piątek

Facebook
Twitter
LinkedIn