Jak Ukraina szuka pieniędzy na wojnę

10 czerwca 2025. Rząd Ukrainy planuje rewizję budżetu: na finansowanie Sił Obrony brakuje około 400 mld UAH. Gdzie ich szukać i czy uda się uniknąć kolejnej podwyżki podatków?

Pomimo wysiłków rządu i wsparcia międzynarodowego, Ukraina ponownie staje wobec ogromnego deficytu budżetowego spowodowanego wojną. Środki na działania wojenne topnieją szybciej niż udaje się je pozyskać. W okresie od stycznia do kwietnia 2025 roku wydano już ponad połowę rocznego budżetu przeznaczonego na utrzymanie Sił Zbrojnych. Część środków planowanych na drugą połowę roku Ministerstwo Obrony wydało z wyprzedzeniem, by zakupić uzbrojenie w związku z opóźnieniami w amerykańskiej pomocy wojskowej.

Minister finansów Serhij Marczenko przyznaje: dodatkowe środki dla armii są potrzebne natychmiast. Chodzi nie tylko o amunicję, ale także o wypłaty dla żołnierzy. Dlatego rząd planuje złożyć w parlamencie szeroki pakiet poprawek budżetowych. Początkowo rozważano stopniowe zwiększanie wydatków – najpierw o 200 mld UAH, a następnie o kolejne 200 mld bliżej zimy. Ostatecznie jednak z tej opcji zrezygnowano – nie ma już czasu na zwłokę.

W 2024 roku państwu również dramatycznie brakowało pieniędzy na obronę – deficyt wynosił około 500 mld UAH. Aby częściowo pokryć niedobory, rząd sięgnął po instrumenty fiskalne: parlament podniósł stawkę podatku wojskowego z 1,5 proc. do 5 proc. i objął nim osoby prowadzące działalność gospodarczą. Ponadto deputowani uchwalili ustawę o ponownym, wstecznym opodatkowaniu zysków banków – ze stawką 50 procent.

Jednak nawet umiarkowany wzrost obciążeń podatkowych był krokiem politycznie wrażliwym. Projekt ustawy długo czekał na podpis prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co opóźniło jej wejście w życie i w konsekwencji zmniejszyło wpływy budżetowe względem oczekiwań.

Dziś rząd nie chce powracać do takiego scenariusza: przedsiębiorcy nie zaakceptują kolejnych obciążeń fiskalnych, co oznacza, że w Radzie Najwyższej nie będzie wystarczającego poparcia. Sam Marczenko zapewnia, że podwyżki podatków nie są planowane.

Ministerstwo Finansów liczy na trzy źródła: emisję obligacji skarbowych, przekroczenie planowanych wpływów podatkowych oraz częściową legalizację „szarej strefy” gospodarki. Największe nadzieje pokładane są w bankach – tylko one mogą bez presji administracyjnej dostarczyć do 200 mld UAH w drugiej połowie roku. Kolejne 30–50 mld UAH może pochodzić z niewykorzystanych środków lokalnych budżetów.

Zdaniem ekspertów, Państwowa Służba Podatkowa może zebrać nawet 100 mld UAH więcej niż planowano – o ile utrzyma się obecna dynamika wzrostu gospodarczego. Ryzyko jest jednak duże: choć pierwsza połowa roku była korzystna, nie ma gwarancji, że tendencja się utrzyma. Tym bardziej, że do tej kwoty wliczono już planowane oszczędności na warrantach PKB (ok. 20 mld UAH) oraz oczekiwane dochody z Wielkiej Brytanii ze skonfiskowanych rosyjskich aktywów (szacunkowo 100 mld UAH).

Rząd wskazuje główny problem: dostępne zasoby są jednorazowe, a potrzeby armii – stałe. Dlatego analitycy już teraz ostrzegają: przyszły rok będzie jeszcze trudniejszy. Według ocen Kijowskiej Szkoły Ekonomicznej i Instytutu Badań Ekonomicznych, w 2026 roku niepokryty deficyt budżetu może przekroczyć 1 bln UAH. Dotyczy to nie tylko armii, ale też wydatków cywilnych, które nadal są w dużej mierze finansowane z programów międzynarodowych, takich jak Ukraine Facility od UE czy pożyczki G7 na 50 mld USD.

Ministerstwo Finansów przyznaje, że rok 2026 będzie najtrudniejszy dla konstrukcji budżetowej.

„W przyszłym roku musimy zmniejszyć deficyt według scenariusza bazowego z 19,4 proc. do 9,9 proc. PKB. Mówimy o setkach miliardów hrywien mniej wydatków w porównaniu do obecnego budżetu” – powiedział Serhij Marczenko podczas ostatniego wystąpienia w Radzie Najwyższej. Minister zaznaczył również, że to tylko scenariusz bazowy – alternatywny zakłada kontynuację działań wojennych przez cały 2026 rok. W takim przypadku prawdopodobieństwo deficytu przekraczającego 1 bln UAH jeszcze wzrasta.

Jednocześnie władze ukraińskie poszukują nietypowych sposobów rozwiązania kryzysu finansowego. Jedną z opcji jest częściowe przerzucenie ciężaru finansowania Sił Zbrojnych Ukrainy na Unię Europejską. Prezydent Wołodymyr Zełenski otwarcie mówił o tym już wiosną w wywiadzie dla „Time”, podkreślając, że ukraińska armia chroni nie tylko Ukrainę, ale całą Europę.

Minister finansów Serhij Marczenko poszedł o krok dalej: zaproponował UE włączenie wydatków obronnych Ukrainy do europejskiego systemu bezpieczeństwa, z możliwością zaliczania ich w poczet zobowiązań NATO.

Jedocześnie, mimo poważnych braków finansowych, Rada Ministrów kontynuuje finansowanie programu „Narodowy Cashback” – pod koniec maja przeznaczono na ten cel 2,4 mld UAH. Decyzja ta wywołała tak duże oburzenie wśród deputowanych, że w parlamencie zarejestrowano projekt uchwały o odwołaniu ministra finansów Serhija Marczenki. Oprócz populistycznych decyzji, takich jak finansowanie „Narodowego Cashbacku”, „Telemaratonu” czy wypłat tzw. „tysiąca Zełenskiego”, ministrowi zarzuca się również fiasko reformy celnej.

Eksperci ekonomiczni ostrzegają jednak przed przecenianiem wpływu drobnych programów takich jak „Narodowy Cashback”. Ich zdaniem wpływ tych inicjatyw na ogólną konstrukcję budżetu jest znikomy, natomiast społeczna reakcja – bardzo silna, zwłaszcza na tle ogólnych doniesień o braku środków.W poszukiwaniu dodatkowych źródeł dochodów państwo powinno raczej skupić się na uwolnieniu wewnętrznego potencjału gospodarczego niż na dalszym podnoszeniu fiskalnych obciążeń.

Jednym z najbardziej realistycznych sposobów zwiększenia wpływów budżetowych jest   ekspertów zdaniem legalizacja dochodów z szarej strefy – w szczególności w zakresie działalności celnej i drobnej przedsiębiorczości. Prawdopodobnie państwo będzie dalej wzmacniać dyscyplinę fiskalną w tym kierunku – bez konieczności formalnego podnoszenia stawek.

Kolejny kierunek, który wskazują specjaliści jako potencjalne źródło dochodów, to aktywizacja przemysłu obronnego. Udział ukraińskich producentów w międzynarodowych zamówieniach, nowe kontrakty z partnerami (np. z Niemcami) oraz ogólna rozbudowa bazy produkcyjnej mogą jednocześnie wzmocnić gospodarkę i zapewnić armii niezbędne zasoby.

Wiktoria Czyrwa
Image by Sandra Gabriel from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn