BBF nie pozwoliło zapomnieć o Ukrainie

2 czerwca 2025. Ukraina powinna zostać członkiem Unii Europejskiej i NATO. I to nie z powodu współczucia dla kraju, który już czwarty rok dzielnie odpiera rosyjską agresję, lecz z czysto pragmatycznych powodów. O tym mówiono podczas 17. Baltic Business Forum „Polska – Europa – Unia Europejska”.

Forum zgromadziło liczne grono przedstawicieli władz i biznesu, wśród których znaleźli się m.in. prof. Paweł Kowal – przewodniczący Rady do spraw Współpracy z Ukrainą oraz Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP; Aleksander Kwaśniewski- Prezydent RP w latach 1995-2005; prof. Marek Belka – przewodniczący Rady Audytowej Ukraine Facility, premier RP w latach 2004–2005, prezes NBP w latach 2010–2016; Olgierd Geblewicz – marszałek województwa zachodniopomorskiego; Taras Kaczka – wiceminister gospodarki Ukrainy; Jakub Karnowski – prezes zarządu KredoBanku; Dmytro Hryszczak – wiceminister ds. strategicznych gałęzi przemysłu Ukrainy oraz Burak Pehlivan – prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Biznesu Turecko-Ukraińskiego TUID.

Przez trzy dni prelegenci omawiali szereg ważnych kwestii – m.in. wyzwania wewnętrzne polityczne i gospodarcze, bezpieczeństwo energetyczne, modernizacja Ukrainy w ramach Ukraine Facility, bezpieczeństwo żywnościowe, samorząd terytorialny, przywództwo kobiet.

Ambasador Ukrainy w Polsce, Vasyl Bodnar, otwierając BBF podkreślił, że Polska to pierwszy kraj, który wyciągnął pomocną dłoń do Ukrainy po wybuchu wojny, i dlatego powinna być wśród liderów odbudowy Ukrainy – jako inwestor, sojusznik i przyjaciel. Zaznaczył również, że wojna stała się dla Ukrainy nie tylko próbą przetrwania, lecz także katalizatorem głębokich zmian, które dają szansę na budowę nowej gospodarki.

Z kolei przewodniczący Rady do spraw Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal, wyraził przekonanie, że nie istnieje coś takiego jak „kwestia ukraińska” – to problem, który dotyczy całej Europy Środkowej. Z oburzeniem odniósł się do wątpliwości niektórych polityków, także w Polsce, co do zasadności euroatlantyckiej integracji Ukrainy.

Przystąpienie Ukrainy do UE i NATO leży nie tylko w interesie Ukrainy, ale również Polski i całego regionu. Polska będzie bronić tego stanowiska przed europejskimi partnerami, a także ma potencjał, by odegrać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy- podkreślił Kowal. „Mamy szczególną pozycję. Potencjał do tego, by proponować rozwiązania na przyszłość. Żyjemy w wyjątkowym czasie. Możemy odegrać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy – naszego najważniejszego partnera, uporządkować nasze historyczne relacje. Mamy do tego pragmatyczne narzędzia gospodarcze” – dodał.

Przewodniczący Rady Nadzorczej Ukraine Facility i były premier RP Marek Belka także podkreślił, że przyznanie Ukrainie statusu kandydata do UE ma ogromne znaczenie. Odwołując się do doświadczeń Polski zaznaczył, że przyjmując nowego członka Unia Europejska bierze na siebie dużą część odpowiedzialności za ten kraj – nie tylko finansowej, lecz także politycznej i cywilizacyjnej.

„Wskazałbym na trzy korzyści, jakie Polska odniosła po przystąpieniu do Unii. Najmniej istotne – fundusze europejskie. Drugie – dostęp do wspólnego rynku. Trzecie, najważniejsze – postęp cywilizacyjny. Od 1994 roku w Polsce trwał proces dostosowywania do standardów UE. To samo dzieje się dziś w Ukrainie. Nie będzie to łatwe, będą konflikty interesów, będzie boleć, ale się opłaci” – zaznaczył Belka.

Jego myśl rozwinął były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, który uważa, że Polska powinna wspierać euroatlantyckie aspiracje Ukrainy z czysto pragmatycznych powodów.

„Nie trzeba być wielkim strategiem, by zrozumieć: Ukraina w NATO oznacza przesunięcie granicy sojuszu o prawie 1000 km na wschód. A do struktur NATO zostanie włączona największa, najbardziej doświadczona i sprawdzona w wojnie XXI wieku armia – nikt w Europie takiej armii nie ma. W naszym interesie jest, by ta potężna armia działała według standardów, które wszyscy rozumiemy. Taka armia nie może funkcjonować w trybie „wolnej amerykanki”. Dlatego musimy wspierać przystąpienie Ukrainy do NATO” – podkreślił były prezydent.

Artur Balazs, były minister rolnictwa i współzałożyciel NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych przypomniał, że niedopuszczenie Ukrainy do NATO to jedno z największych dążeń Rosji i jedna z głównych przyczyn, dla których Kreml rozpętał krwawą wojnę. Właśnie dlatego należy wspierać dążenia Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej, a w przyszłości – także w NATO.

Jego zdaniem na tej drodze należy rozwiązać szereg kwestii – na przykład dotyczących limitowania ukraińskiej produkcji rolnej, z którą europejscy, w tym polscy rolnicy, mogą nie być w stanie konkurować. Jednak – jak zaznaczył – wszystkie te kwestie są możliwe do rozwiązania, a odpowiednie grupy robocze już nad tym pracują.

Warto dodać, że sam Artur Balazs, pełniąc funkcję honorowego konsula Węgier w Szczecinie, zrezygnował z niej po rozpoczęciu rosyjskiej agresji jako wyraz sprzeciwu wobec polityki premiera Viktora Orbána i jego wsparcia dla Rosji.

Jednym z najważniejszych paneli 17. BBF była dyskusja na temat wsparcia finansowego dla Ukrainy, w tym w ramach Ukraine Facility. Doradca polityczny Dyrekcji Generalnej ds. Rozszerzenia i Polityki Sąsiedztwa na Wschodzie (DG ENEST) Komisji Europejskiej, Orest Tokač, stwierdził, że Komisja Europejska, nie czekając na zakończenie działań wojennych, jest już gotowa zdecydowanie wspierać ukraiński biznes i brać udział w procesie odbudowy Ukrainy. Według niego napłynęło już ponad 100 zgłoszeń od europejskich firm zainteresowanych inwestowaniem (projekty po 50 mln euro) w Ukrainie.

Tokač podkreślił, że w przededniu konferencji odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w lipcu w Rzymie, prowadzone są konsultacje, m.in. z polskimi partnerami z Bankiem gospodarstwa krajowego. Dyrektorka Departamentu Międzynarodowych Instrumentów Rozwoju w BGK Agnieszka Falkowska zwróciła uwagę, że dzięki przyjętym w marcu 2025 roku poprawkom do Ustawy o współpracy rozwojowej, które poszerzyły kompetencje Banku Gospodarstwa Krajowego jako międzynarodowego banku rozwoju, możliwe jest oferowanie ukraińskiemu biznesowi najbardziej korzystnych narzędzi finansowych – w zasadzie w formie pomocy.

„BGK jako akredytowany partner Komisji Europejskiej złożył do KE wniosek o środki w wysokości ponad 350 milionów euro w formie gwarancji dla różnego rodzaju instrumentów finansowych, przy których warunki będą jeszcze tańsze i korzystniejsze dla beneficjenta, czyli przedsiębiorcy” – zaznaczyła Falkowska. Dodała, że jednym z kluczowych obszarów działania BGK jest finansowanie małych firm, zwłaszcza tych działających na terenach przyfrontowych.

O wsparciu dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw mówił również prezes zarządu Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) Bartosz Kublik.

„Strategia BOŚ opiera się na współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego, sektorem MŚP i innymi bankami. Tym doświadczeniem możemy się podzielić również z naszymi ukraińskimi partnerami. Nasza zasada Environmental, Social, and Corporate Governance mogłaby odegrać istotną rolę w przekazywaniu tych standardów partnerom z Ukrainy” – podkreślił Kublik.

Podsumowując dyskusje podczas BBF, można stwierdzić jedno: mimo pewnego zrozumiałego zmęczenia wojną, trwającą już czwarty rok, Ukraina nie została zapomniana. Oczywistym jest, że bezwarunkowa sympatia i współczucie należą już do przeszłości. W zamian pojawia się podejście oparte na realizmie – światowi gracze zaczynają postrzegać Ukrainę jako partnera równego sobie, z którym należy się liczyć. Nadszedł czas na pragmatyczne, korzystne dla wszystkich stron decyzje.

Wiktoria Czyrwa
Image by Łukasz Piechota

Facebook
Twitter
LinkedIn