Koniec ulg celnych

23 maja 2025. W dniu 6 czerwca 2025 roku wygasają tymczasowe preferencje handlowe pomiędzy Ukrainą a Unią Europejską, które umożliwiały eksport bez ograniczeń ilościowych i bez cła – tzw. bezwiz celny. Obecnie strona ukraińska podejmuje działania, aby zminimalizować skutki wygaśnięcia tych ułatwień i zapewnić możliwie łagodne przejście do nowych zasad handlu z Europą.

Przypomnijmy, że te preferencje wprowadzono w czerwcu 2022 roku jako pilne wsparcie gospodarcze dla Ukrainy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. Zniesienie wszystkich ceł, kontyngentów i środków ochronnych dało ukraińskim firmom niemal nieograniczony dostęp do rynku UE.

Jeszcze przed tym, w ramach umowy stowarzyszeniowej, ponad 98 proc. towarów z Ukrainy było już zwolnionych z ceł. Jedynie 166 pozycji podlegało ograniczeniom – m.in. pojazdy, aluminium, szkło, nawozy, mięso, ryby i inne produkty. Istniały również limity ilościowe dla wybranych produktów rolnych – warzyw, owoców, zbóż – ograniczone zarówno objętościowo, jak i cenowo.

W 2022 roku te zasady tymczasowo zawieszono. Przedsiębiorcy mogli eksportować bez barier i dodatkowych opłat, jednocześnie obowiązywał mechanizm ochrony rynku UE – system cen progowych dla 28 kategorii warzyw i owoców. Jeśli cena ukraińskiego towaru była niższa od ustalonego minimum, nakładano dodatkowe cło.

W latach 2022–2023 eksport w ramach zniesionych kontyngentów znacznie wzrósł. Jak poinformował wiceminister gospodarki Taras Kaczka, tylko w ubiegłym roku Ukraina wyeksportowała do UE towary o wartości 5,4 mld EUR. Główne pozycje to zboża, mięso drobiowe i cukier. W 2024 roku udział produktów rolnych w ukraińskim eksporcie do UE przekroczył 51 proc. – to dwa razy więcej niż przed wojną.

Taki wzrost wywołał protesty rolników z Polski, Węgier, Słowacji, którzy skarżyli się na dumping ze strony Ukrainy. Szczególnie aktywni byli polscy rolnicy, którzy blokowali przejścia graniczne w latach 2023–2024.

W odpowiedzi Komisja Europejska wprowadziła środki zabezpieczające wobec wrażliwych kategorii towarów: mięsa drobiowego, jaj, miodu, cukru, kukurydzy, owsa i kasz. Gdy wielkość importu przekraczała średni poziom z lat ubiegłych, automatycznie przywracano kontyngenty celne.

Co czeka Ukrainę po wygaśnięciu bezwizowego reżimu celnego? Zdaniem Tarasa Kaczki, zakończenie „bezwizu celnego” nie będzie wstrząsem dla ukraińskiej gospodarki. Jak zauważył, ten reżim odegrał kluczową rolę w pierwszym roku pełnoskalowej wojny, gdy Rosja zablokowała porty morskie. „Dziś, gdy eksport ponownie odbywa się przez nasze porty, problem tranzytu przez UE nie jest już tak istotny. Dlatego potrzeba autonomicznych preferencji nie jest już tak krytyczna” – podkreślił wiceminister.

Jednocześnie zaznaczył, że format strefy wolnego handlu obowiązujący do lata 2022 roku nie jest dla Ukrainy optymalny.

„Reżim wolnego handlu pozostaje korzystny – nie ma ceł na produkty przemysłowe i nie zostaną one wprowadzone. To samo dotyczy większości produktów rolnych. Ale te towary, które są dla nas kluczowe i jednocześnie najbardziej wrażliwe, otrzymywały realne wsparcie właśnie dzięki autonomicznym środkom handlowym. Ułatwiały one nie tylko dostęp do rynku UE, ale także logistykę” – podsumował Kaczka.

Według szacunków rządu, zniesienie „bezwizu celnego” może oznaczać stratę około 2,9 mld EUR rocznie i spadek wzrostu PKB nawet o 1 punkt procentowy. Szef parlamentarnej komisji finansów i polityki podatkowej, Danyło Hetmancew, podaje jeszcze wyższe dane: według jego wyliczeń zmiana reżimu handlowego z UE może kosztować Ukrainę 3,5 mld EUR rocznie. Jego zdaniem największym problemem będzie nowy system kontyngentowania. Dotychczasowy roczny limit może zostać podzielony na 12 miesięcznych części, co oznacza, że ograniczenia będą wprowadzane co miesiąc – czasem już trzeciego lub piątego dnia. W takich warunkach zawieranie umów handlowych będzie znacznie trudniejsze.

Ponadto same limity mają zostać znacznie obniżone. Hetmancew przewiduje, że najbardziej ucierpią eksporterzy kukurydzy – zamiast niemal 11,2 mln ton bezcłowego limitu z 2023 roku, mogą otrzymać jedynie 650 tys. ton. W praktyce oznacza to koniec swobodnego handlu w tej branży. Podobne cięcia dotkną także cukru: limit może spaść z ponad 262 tys. ton do 40,7 tys. ton, choć w 2023 roku Ukraina dostarczyła do UE niemal 300 tys. ton tego towaru.

Hetmancew podkreśla, że takie zmiany uderzą w sektor rolny, dla którego rynek europejski ma kluczowe znaczenie. W 2023 roku Ukraina była trzecim największym dostawcą produktów rolnych do UE – po Brazylii i Wielkiej Brytanii, wyprzedzając USA i Chiny. W ciągu jednego roku ukraiński eksport rolny do UE przyniósł 13,1 mld EUR.

Obecnie Ukraina liczy na przedłużenie „bezwizu celnego” lub znalezienie nowego formatu. Trwają negocjacje w sprawie rewizji artykułu 29 umowy stowarzyszeniowej z UE. Partnerzy europejscy już zgodzili się utrzymać preferencyjny reżim dla ukraińskiego żelaza i stali. Dodatkowo Ukraina ma obowiązujące umowy handlowe z Wielką Brytanią, Kanadą, Izraelem oraz szeregiem krajów europejskich spoza UE, co daje możliwość dywersyfikacji eksportu i poszukiwania nowych partnerów.

22 maja Komisja Europejska zatwierdziła zestaw środków przejściowych, które zastąpią dotychczasowy reżim autonomicznych preferencji dla Ukrainy. Jak poinformował rzecznik KE Balázs Ujvári, środki te wejdą w życie 6 czerwca – tuż po zakończeniu obowiązywania „bezwizu celnego”.

Komisja podkreśla, że nie jest zainteresowana corocznym przedłużaniem tymczasowych reżimów preferencyjnych, lecz dąży do rozwiązań długoterminowych w ramach obowiązującej umowy stowarzyszeniowej. Dlatego też trwają prace nad aktualizacją i modernizacją zapisów DCFTA – pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu, która funkcjonuje między UE a Ukrainą od 2016 roku.

Wiktoria Czyrwa
Image by Michitogo from Pixabay

Facebook
Twitter
LinkedIn