Bezpieczny rynek ziemi

21 listopada 2022 r. Rynek ziemi, który załamał się w pierwszych miesiącach inwazji, stopniowo odżywa. Co więcej eksperci uważają, że w trudnych czasach to jeden z najbardziej stabilnych aktywów.

Po wybuchu wojny i wprowadzeniu stanu wojennego zamknięto dostęp do Rejestru Praw Własności Nieruchomości i Państwowego Katastru Ziemi, co skutkowało zahamowaniem obrotów na rynku ziemi w Ukrainie. Funkcjonowanie rejestrów państwowych zostało przywrócone dopiero w maju, a stopniowe ożywienie rozpoczęło się latem.

W ciągu 9 miesięcy od rosyjskiej inwazji zawarto 31 tys. umów obejmujących ponad 56 tys. hektarów. Najpopularniejszymi regionami, w których był popyt na ziemię, jest obwód chmielnicki (6,2 tys. ha), winnicki (6,1 tys. ha), połtawski (5,9 tys. ha), kirowogradski (5,8 tys. ha) i dniepropietrowski (5,2 tys. ha).

Jeśli mówimy o polityce cenowej, to najdroższa jest ziemia w trzech obwodach – iwano-frankowskim (91,7 tys. UAH za hektar), kijowskim (77,9 tys. UAH) i lwowskim (70,4 tys. UAH).

Według portalu Opendatabot, pod koniec października średni koszt hektara ziemi wynosił prawie 38 tys. UAH. To o 2 tysiące więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku.

Według tych samych danych sprzedaż ziemi w czasie wojny spadła czterokrotnie: jeśli przed inwazją sprzedawano ok. 10 tys. ha ziemi tygodniowo, to po 24 lutego – ok. 2,5 tys. ha tygodniowo. Od lutego do końca października sprzedano 289 tys. ha ziemi – to mniej niż 1 proc.  ogólnej powierzchni 42,4 mln ha użytków rolnych w kraju.

Jak zauważył założyciel firmy inwestycyjnej Concorde Capital Ihor Mazepa w rozmowie z Forbesem, mimo rozczarowujących prognoz, ziemia okazała się stabilnym aktywem, a chętnych do inwestowania w nią nie maleje.

„Przede wszystkim jest to prawie jedyny zasób, którego nie można zniszczyć nawet podczas wojny (wyjątkiem jest okupacja terytoriów). Po drugie, jest to aktyw walutowy, którego wartość spadła tylko o 5 proc., gdy gospodarka załamała się o 30 proc. Dodatkowo zwrot z kapitału wynosi 6 proc. rocznie” – powiedział Mazepa.

Eksperci zauważają też wzrost podaży na rynku. O ile w pierwszych miesiącach wojny sprzedający zachowywali swoje udziały, o tyle teraz coraz więcej osób odważa się sprzedawać swoje działki. Nawet w obwodzie chersońskim, który do niedawna znajdował się pod okupacją, zawierano umowy na kupno ziemi – w niektórych przypadkach potencjalni nabywcy wpłacali zaliczkę. Dlatego do końca 2022 r. eksperci przewidują powrót wolumenu operacji kupna i sprzedaży gruntów rolnych do poziomu sprzed wojny. Z wyjątkiem oczywiście terytoriów okupowanych.

Przygotowywana jest podstawa prawna mająca na celu uproszczenie rynku gruntów i poprawę zasad rynkowych. Niedawno prezydent podpisał ustawę 7636 o przywróceniu systemu rejestracji praw dzierżawy gruntów rolnych i poprawie ustawodawstwa dotyczącego ochrony gruntów. Przygotowywane jest przyjęcie projektu ustawy o uproszczeniu certyfikacji praw do małych działek rolnych.  Usunie to kosztowne kontrole, obciążające budżety właścicieli małych działek pod ogrodnictwo i rolnictwo osobiste.

Wiktoria Czyrwa
Photo by Gabriel Jimenez on Unsplash

Facebook
Twitter
LinkedIn