Rośnie udział kredytów zagrożonych

15 listopada 2022 r. Udział kredytów zagrożonych (NPL) wzrósł w październiku o 33,6 proc. Według Narodowego Banku Ukrainy jest to prawie 3 proc. więcej niż we wrześniu. Finansiści przewidują pogłębienie się tego trendu, co może doprowadzić do kryzysu na rynku bankowym i finansowym.

Według Narodowego Banku Ukrainy( NBU) wolumen kredytów zagrożonych wzrósł we wrześniu o 30,4 mld UAH, a w III kwartale o 59,6 mld UAH. W okresie lipiec – wrzesień udział kredytów zagrożonych w portfelu wzrósł o 3,9 proc.

Regulator podaje wojnę jako główny powód tego wzrostu. Ludzie stracili dochody, aktywa i zabezpieczenia. Tak gwałtowne pogorszenie wypłacalności kredytobiorców doprowadziło do wzrostu strat banków z tytułu ryzyka kredytowego oraz do dalszego wzrostu udziału kredytów zagrożonych.

„Znaczne straty wynikające z pogorszenia jakości kredytowej obniżą kapitały banków. NBU  szacuje co najmniej ponad 20 proc. potencjalnych strat w wartości portfela kredytowego. Zwiększone ryzyko kredytowe znajduje odzwierciedlenie w rezerwach banków. Narodowy Bank współpracuje z bankami w celu zachowania stabilności systemu bankowego, a po rozpoznaniu i skorygowaniu strat przez banki dadzą instytucjom finansowym wystarczająco dużo czasu na odbudowanie kapitału” – podkreśla NBU.

Ukraiński system bankowy przeżywa taki kryzys nie po raz pierwszy: w 2017 roku nasz kraj miał rekordowy poziom kredytów zagrożonych – 58 proc. Następnie udział NPL zaczął spadać, osiągając około 27 proc. Wraz z wojną wzrost zaczął się ponownie.

Eksperci uważają ten trend za naturalny. Jeśli aktywność ekonomiczna ludności z powodu wojny spadła o 30-40 proc., to i wartość kredytów zagrożonych może być taka sama. Przewidują, że wskaźnik ten może przekroczyć poziom z 2017 roku i osiągnąć rekordowe 60 proc.

W tej chwili, według informacji z największych ukraińskich banków, 80-90 proc. klientów nadal obsługuje swoje kredyty. W ramach zabezpieczenia zezwolono bankom na przeprowadzenie restrukturyzacji zadłużenia, co pozwoli kredytobiorcom łatwiej przetrwać trudny okres i wznowić obsługę kredytu po jego zakończeniu. Jednak nie wszyscy kredytobiorcy zgadzają się na taką restrukturyzację. Powodem jest wysokie oprocentowanie oferowane przez banki – około 23 proc. w skali roku.

Według danych forbes.ua, przed wojną najwięcej kredytów konsumpcyjnych udzielały dwa państwowe banki: PrivatBank i Oschadbank, a także PUMB Rinata Achmetowa, Universal Bank (monobank) i Taskombank Serhija Tihipki oraz A-Bank Hryhorija i Igora Surkissów.

Na początku 2022 roku Oschadbank miał NPL na poziomie 33 proc., teraz wskaźnik ten wzrósł do 42 proc. W Alfa Banku, który może wkrótce zostać znacjonalizowany, problematyczna jest również około jedna trzecia portfela kredytowego.

Już teraz widać, że instytucje finansowe będą szukać ratunku – te większe u własnych akcjonariuszy, a te, których na to nie stać – u państwa. Obecnie w środowisku ekspertów dyskutuje się kilka możliwych opcji. Pierwsza to przyciąganie przez banki kapitału państwowego w postaci długu podporządkowanego, druga to utworzenie tzw. BadBanku, w którym skupione będą problematyczne kredyty.

NBU nie jest jednak zadowolony z pomysłu finansowego wsparcia banków przez państwo, ponieważ zarówno pierwszy, jak i drugi wariant zakładają zgromadzenie znacznych środków i zaangażowanie pracowników.

Najbardziej prawdopodobnym  mechanizmem wspierania banków wydaje się jest nacjonalizacja. Odpowiednia ustawa nr 8069 została podpisana przez prezydenta, jej działanie obejmuje 14 ukraińskich banków ważnych systemowo, w tym Alfa-Bank.Ale nawet ta ustawa nie przewiduje mechanizmu ratowania ryzykownego banku kosztem państwa. Dlatego eksperci przewidują kilka opcji rozwoju wydarzeń.

Najprawdopodobniej, dopóki wojna będzie trwała, banki nie będą karane za łamanie przepisów i limitów, a także spóźnione raportowanie. Ale po zakończeniu działań wojennych Narodowy Bank Ukrainy przeprowadzi ogólną ponowną ocenę wpływu wojny na system bankowy, rozpocznie kontrole we wszystkich bankach i ponownie oceni każdy portfel kredytowy. Jest całkiem prawdopodobne, że w wyniku tego przeglądu jakość portfeli kredytowych ulegnie dalszemu pogorszeniu. A jeśli właściciele instytucji finansowych nie będą w stanie uratować swoich struktur, zaczną być one zamykane. Według ekspertów może chodzić o likwidację 10-15 małych banków.

Wiktoria Czyrwa

Facebook
Twitter
LinkedIn