7 grudnia 2020. Rada Najwyższa Ukrainy przywróciła odpowiedzialność prawną za fałszywe oświadczenie osób pełniących funkcje publiczne. Projekt ustawy 4460-d poparło 289 deputowanych.

27 października Sąd Konstytucyjny Ukrainy uznał za niezgodny z konstytucją artykuł 366-1 kodeksu karnego, który przewidywał odpowiedzialność urzędników i sędziów w postaci grzywny lub kary pozbawienia wolności za przedstawienie nieprawdziwych informacji w oświadczeniu majątkowym. W konsekwencji tego postanowienia wstrzymane miało być publikowanie oświadczeń majątkowych tych osób.

Decyzja sądu spotkała się ze zdecydowaną, krytyczną reakcją Prezydenta W. Zełenskiego, ukraińskich instytucji antykorupcyjnych i środowiska międzynarodowego, wspierającego reformy w Ukrainie.

Decyzja Rady Najwyższej z 4 grudnia jest kompromisowym rozwiązaniem, bazującym na dwóch projektach. Mimo wszystko jest też sygnałem o kontynuacji walki z korupcją w Ukrainie. Czy wystarczającym?

PO PIERWSZE, warto poznać zakres odpowiedzialności  za fałszywe oświadczenia wprowadza ustawa.

  • Jeśli różnica między realnym dochodem a zadeklarowanym w oświadczeniu będzie wynosiła od 1,3 milionów do 9 milionów UAH (równowartość wielokrotności od 500 do 4000 minimów socjalnych) przewidziana jest:

– grzywna w wysokości wielokrotności od 2500 do 3000 nieopodatkowanych minimalnych dochodów obywateli (czyli od 42,5 do 51 tysięcy UAH);

 – kara od 150 do 240 godzin prac publicznych, połączona z pozbawieniem prawa do zajmowania niektórych stanowisk przez okres do trzech lat.

  • Jeśli różnica wyniesie ponad 9 milionów UAH (czyli wielokrotność ponad 4000 minimów socjalnych), składający nieprawdziwe oświadczenie zostanie ukarany za celowe fałszowanie informacji i będzie to:

– grzywna w wysokości wielokrotności od 3000 do 5000 niepodatkowanych minimalnych dochodów obywateli (od 51 tysięcy do 85 tysięcy UAH);

 – obowiązek prac publicznych w wymiarze od 150 do 240 godzin;

 – kara ograniczenia wolności do dwóch lat z pozbawieniem prawa do zajmowania określonych stanowisk.

  • Umyślne niezłożenie oświadczenia podlega karze grzywny w wysokości wielokrotności od 2500 do 3000 nieopodatkowanych minimalnych dochodów obywateli lub robót publicznych w wymiarze od 150 do 240 godzin z jednoczesnym pozbawieniem prawa do zajmowania niektórych stanowisk lub podejmowania niektórych czynności przez okres do trzech lat.

PO DRUGIE, warto zwrócić uwagę na pierwsze oceny wprowadzonych regulacji. Szef Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) Ołeksandr Nowikow skierował list do Prezydenta W. Zełenskiego, w którym wezwał prezydenta do zawetowania tej ustawy. Napisał, że ustawa nie przewiduje pozbawienia wolności dla osób, które umyślnie nie składają e-oświadczeń lub celowo nie podają w nim fałszywych informacji. W ten sposób Rada Najwyższa uznaje te czyny nie za zbrodnie, ale za przestępstwa kryminalne. Oznacza to, że skorumpowany urzędnik może zostać zwolniony z odpowiedzialności w przypadku szczerych wyrzutów sumienia. „Przeniesienie tych czynów z kategorii przestępstw do kategorii wykroczeń karnych daje możliwość zapłacenia grzywny, niezłożenie oświadczenia i ukrycia mienia nabytego w sposób skorumpowany” – napisał szef NAZK do prezydenta Ukrainy.

Wcześniej, oceniając projekt ustawy jeszcze przed głosowaniem, Ołeksandr Nowikow przestrzegał: „Skorumpowany urzędnik może celowo ukryć informacje o obrazie Pablo Picasso lub o najdroższym jachcie na świecie i uzyskać maksymalnie dwa lata więzienia w „sanatoryjnych warunkach”. Jestem pewien, że taka propozycja nie spełnia oczekiwań społeczeństwa ukraińskiego”. 

Ciąg dalszy nastąpi?

Dariusz Szymczycha