17 listopada 2020. Pod koniec kwietnia Prezydent Zełenski podpisał ustawę, dzięki której obywatele Ukrainy od 1 lipca 2021 będą mogli kupić do 100 hektarów ziemi. Tymczasem 69,2 proc. respondentów uważa, że po otwarciu rynku ziemi, to oligarchowie, nie obywatele, wykupią większość gruntów rolnych.

Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego przez Fundację „Demokratyczne Inicjatywy i Centrum Razumkowa” w dniach 14-19 sierpnia 2020 roku.

Badanie pokazało, że opinia publiczna jest rozchwiana i podzielona w sprawie otwarcia rynku ziemi rolnej. Zjednej strony 43 proc. respondentów uważa, że ziemia rolna w zasadzie nie może być przedmiotem obrotu handlowego. Z drugiej strony 44 proc. respondentów zezwala na sprzedaż i zakup ziemi, ale wśród nich nie ma zgody co do warunków obrotu gruntami. I tak:

– 19 proc. uważa, że grunty rolne można sprzedawać tylko wtedy, gdy nabywcy nie są obcokrajowcami;

-11 proc. uważa, że rynek ziemi może zostać otwarty, jeśli istnieją limity powierzchni gruntów sprzedanych jednej osobie lub przedsiębiorstwu;

– 9 proc. uważa, że grunty mogą zostać sprzedane, jeśli zostanie ustalona cena minimalna;

– tylko 4 proc. uważa, że sprzedaż gruntów powinna odbywać się swobodnie i bez żadnych ograniczeń;

– 13 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.  

Badanie polegało na bezpośrednich wywiadach z 2022 respondentami w wieku 18 lat i starszymi. Uczestników sondażu wcześniej poinformowano o nowych rozwiązaniach prawnych, które pozwalają Państwowej Służbie Geodezji, Kartografii i Katastru występować z pozwami sądowymi o konfiskatę gruntów w przypadku naruszenia wymogów, dotyczących obszaru granicznego gruntów należących do jednej osoby. Jak widać, dla ukraińskiej opinii publicznej- trochę jak w polskim filmie „Sami swoi” – sąd sądem, a sprawiedliwość po stronie silniejszego, czyli bogatych. Na naszym portalu pisaliśmy o nieprawidłowościach w obrocie ziemią rolną w Ukrainie, przez co ponad 5 milionów hektarów ziemi zostało nielegalnie przejętych na własność prywatną. Badanie socjologiczne potwierdziło, że dotychczasowe praktyki obrotu ziemią służyły koncentracji własności ziemi i nie były uczciwe.

Przed odpowiedzialnymi za budowę transparentnego rynku obrotu gruntami rolnymi stoi więc duże wyzwanie- co zrobić, by było uczciwie i ludzie w to uwierzyli.

Dariusz Szymczycha