6 października 2020. W Brukseli odbył się 22. szczyt Unia Europejska–Ukraina. Był to pierwszy od wybuchu pandemii Covid-19 niewirtualny szczyt dwustronny, zorganizowany w Brukseli.

Unię reprezentowali przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i występujący w imieniu przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która przebywa w izolacji, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Joseph Borell. Ukrainę reprezentował prezydent Wołodymyr Zełenski.

Przywódcy Unii i Ukrainy dokonali przeglądu trzech głównych płaszczyzn stosunków dwustronnych, informując o szczegółach we wspólnym komunikacie.

  • Wskazano, że pandemia COVID-19 dała przykłady jedności i solidarności obu stron. „Pakiet wsparcia w wysokości 190 mln EUR i program pomocy makrofinansowej w wysokości 1,2 mld EUR, który UE zmobilizowała na rzecz Ukrainy w celu zwalczania pandemii COVID-19 i jej skutków społeczno-gospodarczych, wykracza daleko poza to, co zapewnił każdy inny partner. Odnotowaliśmy uznanie ze strony ukraińskich przywódców i obywateli za udzieloną pomoc” – zapisano w komunikacie. Tu przypomnę, że od 2014 roku UE przekazała Ukrainie 14 mld EUR wsparcia, zaś Europejski Bank Inwestycyjny od 2007 roku sfinansował w Ukrainie 43 projekty za kwotę 6,45 mld EUR.
  • Oceniono realizację Układu Stowarzyszeniowego Ukrainy z UE. W komunikacie rozmówcy zwrócili uwagę, że dzięki układowi, od stycznia 2016 roku bilateralne obroty handlowe zwiększyły się o 65 proc. i obecnie Unia stała się największym partnerem handlowym Ukrainy.

● Politycy ocenili też postępy reform w Ukrainie. W punkcie 6 komunikatu czytamy: „Odnotowaliśmy znaczne postępy poczynione przez Ukrainę w procesie reform i zgodziliśmy się co do potrzeby dalszego przyspieszenia tych wysiłków. Z zadowoleniem przyjęliśmy rozpoczęcie reformy rolnej, przyjęcie ustawy o restrukturyzacji banków oraz postępy w zakresie decentralizacji. Z zadowoleniem przyjęliśmy rozpoczęcie prac Wysokiego Trybunału Antykorupcyjnego. Zgodziliśmy się co do znaczenia przyspieszenia i wzmocnienia wysiłków reformatorskich, w szczególności w zakresie sądownictwa (w tym reformy Najwyższej Rady Sprawiedliwości i niezależnej rekrutacji uczciwych sędziów) oraz walki z korupcją,

zapewnienia silnych i niezależnych instytucji antykorupcyjnych. Z zadowoleniem przyjęliśmy ponowne zaangażowanie Ukrainy w walkę z wpływem partykularnych interesów („de-oligarchizacja”). W związku z tym podkreśliliśmy potrzebę dalszego wzmocnienia pluralizmu mediów na Ukrainie.”

W czasie szczytu podpisano umowy, w ramach finansowych Instrumentów Partnerstwa Wschodniego. Unia przekaże Ukrainie środki dla programów: wschodniej Ukrainy, społeczeństwa obywatelskiego i poprawy klimatu.

W komunikacie ze szczytu i na konferencji prasowej padły zapewnienia, iż Unia wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy, potępia nielegalną aneksję Krymu i Sewastopolu przez Rosję.

W czasie konferencji prasowej liderzy Unii skierowali też sporo ciepłych słów pod adresem prezydenta Zełenskiego. Podkreślali, że dzięki jego przywództwu, osiągnięto znaczące postępy w reformach i stowarzyszeniu Ukrainy z Unią.

Przed szczytem prezydent Zełenski udzielił wywiadu brukselskiemu portalowi POLITICO, w którym powiedział znaczące słowa: „Ukraińcy chcą żyć w europejskiej Ukrainie”.

Trudno nie zauważyć, że szczyt UE- Ukraina odbył się w przeddzień urodzin prezydenta Władimira Putina. W dniu szczytu wizytę w Nowym Ogariewie złożył Putinowi Wiktor Medwedczuk, lider ukraińskiej Opozycyjnej Platformy- Za Życie, prywatnie kum, czyli chrzestny córki Putina. Jak podają ukraińskie źródła, Medwedczuk opowiadał o swoich wakacjach na okupowanym Krymie i prosił o częściowe zdjęcie sankcji Rosji wobec Ukrainy.

Dariusz Szymczycha